Tosia i Julek czekają na brata

1662905606984-01

Do dziś pamiętam moment kiedy powiedzieliśmy naszemu starszakowi, że będzie miał rodzeństwo. Nie miał jeszcze dwóch lat, ale pytania zadawał za dwóch. Począwszy od podstawowych – czy to brat, czy siostra po tak abstrakcyjne, jak: jakie będzie jego ulubione danie, czy jakim kolorem samochodu będzie się zazwyczaj bawił.
Pomagały jak zwykle książki. I w ogarnięciu sytuacji i w ogarnięciu emocji. Az żałuję, że nie mieliśmy wtedy tej, którą właśnie Wam prezentuję, a która jest niedawną nowością od Wydawnictwa Dwukropek. To 'Tosia i Julek czekają na brata’ z serii Nie Tacy Sami autorstwa Magdaleny Boćko-Mysiorskiej z ilustracjami Doroty Prończuk.
To kolejna część przygód bliźniaków – Tosi i Julka. Część bardzo radosna, bo pełna oczekiwania. Ale też pełna obaw, ciekawości, trochę rozczarowania i zazdrości. Wszystkiego tego, co czują starsze dzieci na wieść o tym, że pojawi się ktoś nowy. Ktoś, kto będzie potrzebował nie tylko miłości rodziców, ale początkowo również ich całkowitego oddania. No bo przy maluszku jest ciągle coś do roboty.
Bliźniaki zupełnie inaczej podchodzą do czasu oczekiwania. Tosia gada do brzucha, cieszy się bardzo na spotkanie. Rozumie też to, że mama pewnych rzeczy nie może robić. A Julek? Jest zły, że mama nie bawi się z nimi tak często jak kiedyś. Że nie skacze z nimi na piłkach. W pewnym momencie złość jest tak duża, że chłopiec wybucha. Na szczęście na podorędziu jest tata, który ratuje sytuacje. A przy okazji zdradza synkowi sposoby na rozładowanie złości. A braciszek w brzuchu? On też ma swoje sposoby na to, by dać znać o swojej obecności. Sposoby, które rozczulą całą rodzinę, a przy okazji nas – czytelników. Szczególnie tych, którzy są rodzicami.
Na końcu znajdziemy, tradycyjnie już, posłowie od autorki dla rodziców. A w nim garść porad w duchu rodzicielstwa bliskości.
Polecamy nawet jeśli nie czekacie na kolejne dziecko. Moi synowie po książkę sięgają po każdej większej kłótni. Szczególnie starszak. Mówi, że dzięki niej jest w stanie przypomnieć sobie jak bardzo czekał na młodszego brata. I jakoś mu wtedy lepiej, jakoś lżej. I łatwiej znieść dziwactwa młodego 😁

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *