Sztuka – jaka jest i dlaczego

1665311888230-01

Dziś jedziemy do galerii sztuki, żeby dograć szczegóły wystawy zdjęć mojego męża. A i książka będzie tematycznie związana – bo traktuje o sztuce właśnie. I to takiej z wysokiej półki. A przy okazji przystępnej i – co najważniejsze – ciekawej!
Książka ta to 'Do 12 razy sztuka’ Filipa Pręgowskiego z ilustracjami Nikodema Pręgowskiego. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Na przykład.
Myślę, że to książka dla wszystkich. I zwolenników sztuki i jej przeciwników. Książka, która otwiera oczy i pomaga spojrzeć na historię sztuki z takiej zwyczajnej, ludzkiej perspektywy. Nie trzeba być znawcą, żeby tę książkę poznawać. Ale po lekturze pewnie większość będzie chciała owym znawcą zostać 😁 bo to rzecz, która pozwala się w sztuce rozsmakować, rozkochać i poczuć ją. Razem z autorami wędrujemy po modernizmie i poznajemy twórców tego, trwającego sto lat, okresu w sztuce, który przyniósł wiele dobrego. Poznamy 12 wybranych dzieł różnych artystów i artystek. Ale – co ważne – dzieła te poznamy w odniesieniu do życia twórców. Pozwoli to spojrzeć na nie oczami artystów, poznać je przez pryzmat osób, w których głowach powstały. Ale też poczuć tę swobodę kreacji i swoistą, artystyczną wolność, która charakteryzowała przecież modernizm.
I tak zetkniemy się tu z dziełami m.in. Édouarda Maneta, Kazimierza Malewicza, Pablo Picasso, Marcela Duchampa czy jednej z moich ulubionych malarek – Fridy Khalo. Co ciekawe, w książce znajdziemy kody QR, które po zeskanowaniu telefonem, przeniosą nas do wirtualnej galerii sztuki, gdzie będzie można obejrzeć rzeczone dzieła.
Co mi się bardzo podoba to fakt, że autorzy starają się podjąć dialog z prezentowanymi dziełami sztuki. Opowiedzieć nam o nich ze swojej perspektywy, spróbować wyjaśnić wszelkie zawiłości. Ale też wprowadzić nas w świat sztuki w sposób ciekawy, bez zadęcia i linek, które ograniczają możliwość podejścia do danego obrazu. To książka bez zabezpieczeń. Taka, gdzie dzieła możemy dotknąć w wersji wizualnej, ale też posmakować słów je opisujących. Pełna koloru i zaangażowania. Oby więcej takich. Może dzięki nim więcej osób wybierze galerię sztuki, zamiast tej handlowej.
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Na Przykład.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *