Sami – historia staje się coraz bardziej wciągająca

IMG_20220404_104749

A skoro już przy kontynuacjach jesteśmy, to mam jeszcze jedną. Tym razem to kolejny tom serii Sami od Wydawnictwa Egmont zatytułowany 'Sami. 2. Nożownik z Fortville’. Autorem scenariusza jest Fabien Vehlmann, a rysunków – Bruno Gazzotti. Kolory to zasługa Cerise. Przekład z języka francuskiego przygotowała Agata Cieślak.

Od razu zdradzę, że również tutaj poziom jest utrzymany. A nawet wyższy niż w pierwszej części. Bohaterów trochę już znamy, ale odkrywamy jak sobie radzą w nowej sytuacji. A jaka to sytuacja? Ano taka, że pewnego dnia z miasta znikają wszyscy dorośli. W ogóle wszyscy znikają. No prawie. Zostają nasze dzieciaki, pochodzące z różnych środowisk, które od teraz muszą zajmować się same sobą i odkryć co tak naprawdę stało się w miasteczku, kiedy spali. Na ulicach nie muszą obawiać się samochodów, ale przyznacie chyba sami, że tratujące wszystko po drodze nosorożce są jeszcze gorsze. A dodatkowo, w miasteczku pojawia się… Nożownik! Który atakuje naszych bohaterów. Czy uda im się wyjść z tej potyczki cało?

To z jednej strony komiks wciągający, tajemniczy i pełen akcji, a z drugiej – nie brakuje tu również elementów humorystycznych. Mamy doskwierający brak rodziców i bliskich, ale też brak ograniczeń. Można więc wziąć sobie z opuszczonych sklepów wszystkie zabawki, o jakich marzyliśmy. Można iść do kina na film dla dorosłych, a cały basen wypełnić płynem do mycia naczyń. I… naczyniami! 😉 Takie zmywanie zyskuje na atrakcyjności.

Ten tom jest też mroczniejszy. Serio, nożownik przestraszył nawet mnie. Ale czy faktycznie trzeba się go bać? Zobaczcie. Czekam już na kolejny tom. To opowieść, która wciąga!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.