Rysogra – gra dobra na wszystko

1650123015884-01

Wyznaję zasadę, że święta są po to, by spędzać je tak, jak się lubi. Dlatego my przez całe święta oglądaliśmy bajki, czytaliśmy i graliśmy w gry wszelakie. Jedną z nich jest 'Rysogra’ od Wydawnictwa Babaryba. Jej autorem jest Hervé Tullet – tak, dokładnie ten sam, który pisze książki dla dzieci (chociaż w moim odczuciu to dla każdego – bo bawię się podczas lektury nie gorzej niż moje dzieci 😁).
Mój starszak stwierdził, że ta gra jest magiczna. Bo pobudza wyobraźnię, ale też dlatego, że każdy wygrywa. I każdy ma satysfakcję z gry, bo nie ma presji by być pierwszym i najlepszym. Każdy jest najlepszy. I powstają dzieła, które można pokazywać albo jeszcze lepiej, podarować, najbliższym!
W podłużnym pudełku znajdziemy kostkę, szablony i karty do gry – 36 w kropki, które mówią co trzeba narysować i 30 w paski, które wskazują jak należy rysować. Dodatkowo trzeba też przygotować kartki i kredki lub mazaki. Można grać samemu, a można w wiele osób – ta opcja jest fajna, bo po skończonej grze pokój można zamienić w galerię sztuki w której pokazujemy wszystkie nasze dzieła. W dołączonej do zestawy instrukcji znajdziemy dwa warianty gry – obydwa równie fajne. Co najciekawsze, przynajmniej zdaniem moich dzieci, to fakt, że można wymyślać swoje zasady. Albo grać zupełnie bez zasad 😁 tę formę praktykuje mój młodszy syn 😁 i bawi się przy tym świetnie!
Gra, oprócz ćwiczenia kreatywności i rozwijania wyobraźni, uczy dzieci stron (lewa, prawa), pojęć takich jak góra, dół czy środek oraz kolorów i kształtów. Chociaż i tak najlepiej wychodzą esy floresy rysowane z zamkniętymi oczami 😁 mój starszak bardzo też polubił szablony – fajnie z nimi pracował i cieszył się, że od rysowane od nich obrazki są idealne 😄
Bardzo polecamy – ta gra to złoto. A i rodzic może chwilę odpocząć. Chociaż podejrzewam, że zamiast parzenia kawy, wybierzecie wspólne granie 🥰

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.