Odwiedź z nami tę maleńką wyspę

1649864935196-01

Przychodzę dziś do Was z recenzją serii, która już w wersji animowanej skradła nasze serca. A w papierowej – tylko tę miłość pogłębiła. To przygody mieszkańców Puffin Rock, czyli Wyspy Puffinów, które pewnie zna większość z Was z serialu dla dzieci, który można oglądać na Netflixie. Teraz, nakładem Wydawnictwa Słowne Młode, ukazały się aż trzy książki ukazujące przygody Oony i Baby oraz ich przyjaciół.
Przekład wszystkich książeczek przygotowała Barbara Supeł.
Oona i Baba to młode maskonury – raczej zgodne rodzeństwo. Szczególnie jeśli w grę wchodzi eksplorowanie wyspy i przeżywanie wspólnie co i raz nowych przygód. Co fajne, podkreślone są tu takie wartości jak przyjaźń, rodzina, ukazane jak ważne jest dążenie do spełniania marzeń i współpraca.
****
’Witaj, małe jajko’
Rodzeństwo maskonurów, razem ze swoim przyjacielem, ryjówką Mossy, znajdują małe, niebieskie jajo. Wiedzą jedynie, że nie nie jest to jajo maskonurów – bo te są białe. Więc czyjś? Może mewie? Nasi przyjaciele postanawiają to sprawdzić i dostarczyć jajko do jego rodziców. Czy im się uda?
****
’Dobranoc, księżycu’
To zdecydowanie nasza ulubiona część. Oona chce obejrzeć pełnię księżyca. Tylko jak to zrobić, kiedy tak bardzo chce się spać? Jak doczekać do wieczora, a nawet nocy – kiedy księżyc pojawi się na niebie?
****
’Chodźmy na ryby’
Przed Ooną ważne zadanie. Ma wybrać się na ryby razem z tatą. Mama nie może, bo zraniła się w skrzydło. Oona bardzo się cieszy, że będzie mogła spędzić trochę czasu razem z tatą. Czy jednak sobie poradzi np. z pływaniem pod wodą? Okazuje się, że to wcale nie jest takie proste…
Książki są oddaniem animowanych bajek 1:1. Bardzo się to podoba mojemu starszemu synowi, który owe bajki zna na pamięć i cieszy się podczas czytania, że wie, co będzie po odwróceniu strony. Mówi, że zazwyczaj lubi, jak książki go zaskakują, a tutaj podoba mu się to, że wie, co się za chwilę wydarzy. I może zaskoczeń nie ma, ale są jego ulubieni bohaterowie, których może przytulić – w tej książkowej wersji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.