Louca – komiks idealny

1651075327202-01

No nie! Nie zgadzam się i już! Kończenie akcji w takim momencie powinno być karane. Srogo!
Znów trzeba czekać, by dowiedzieć się co spotkało bohaterów – a ja czekać nie lubię 😉😋 ale lubię takie komiksy, jak ten. I to bardzo.
Nowa o drugim tomie serii Louca – 'Twarzą w twarz’ od Wydawnictwa Egmont. Autorem scenariusza, rysunków i kolorów jest Bruno Dequier, a przekład z francuskiego przygotowała Maria Mosiewicz.
Louca to piłkarz fajtłapa. Serio. Jeśli jest chociaż cień szansy na strzelanie gola do własnej bramki – to można mieć pewność, że tak się właśnie stanie. Louca ma po prostu pecha i już. Jednak sytuacja zmienia się, kiedy poznaje Nathana – piłkarza z doświadczeniem, gwiazdę drużyny, który mu pomaga. Problem w tym, że Nathan jest… Duchem! Tych dwoje łączy jakaś więź, nikt w sumie nie wie dlaczego. Nathana może widzieć tylko Louca. A obecność tego drugiego pomaga duchowi robić rzeczy, których duchy robić nie powinny – np. kopać piłkę.
Tym razem Louca musi się wykazać. Razem z kolegami mają do rozegrania ostatni mecz sezonu. Jest ważny również dlatego, że ma zadecydować o być albo nie być drużyny. Młodzi piłkarze jednak o tym nie wiedzą. To trener musi postarać się by drużyna wygrała. Inaczej zostanie rozwiązana.
Louis chce dobrze wypaść. Stara się, bo na trybunach siedzi jego młodszy, wpatrzony w niego braciszek, ale też i Julia – w której nasz bohater się skrycie kocha. Na szczęście ma pod ręką Nathana, który na pewno pomoże mu na boisku. Chyba, że… Będzie miał coś ważniejszego do zrobienia.
Pełno tu zwrotów akcji, dramaturgii i humoru. Mamy też wątek miłosny i paranormalny – czyli wszystko co powinna zawierać porywająca opowieść. Ta na pewno się do takich zalicza.
Świetnie narysowana, skrojona na miarę nie tylko miłośników piłki czy 'Z archiwum X’ 😉 ale też wszystkich, którym nie obojętne są historie o przyjaźni i wyzwaniach, które czekają na nas każdego dnia. Bardzo polecam i czekam na kolejny tom!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.