Kumpelki – bardzo fajny komiks

1653477506271-01

Jeśli macie w domu nastolatki, albo same chcecie się pośmiać i powspominać nastoletnie czasy z koleżankami – sięgnięcie po ten komiks. Jest przezabawny, ciekawy i dynamiczny. Dobrze się go czyta, a jeszcze lepiej ogląda.
To 'Kumpelki. Dzwonią koleżanki’ od Wydawnictwa Egmont. Scenariusz napisał Christophe Cazenove, rysunki to zasługa Philippe Fenecha, a kolory – Camille. Przekład z francuskiego przygotowała Maria Mosiewicz.
Bohaterką i narratorką jest Jessica, która – jak sama mówi – nie wyobraża sobie życia bez kumpelek. I na kolejnych stronach, w krótkich opowieściach, owe kumpelki opisuje. Każda z nich jest wyjątkowa. Każda ma też cechy, które wkurzają Jess. A czytelników? Cóż, zazwyczaj bawią – bo podane są z ogromnym humorem. I tak jak to zwykle bywa – jedne kumpelki lubi się bardziej, inne mniej. Są też takie, które wkurzają nas od początku. I takie, bez których nie wyobrażamy sobie życia. Są te mądre – z którymi możemy prowadzić dyskusje do rana i te z którymi najlepiej się plotkuje o chłopakach. Są plotkary i te, które nie powtórzą nam nawet tego, co przed chwilą od nas usłyszały. Nawet jeśli bardzo prosimy, bo potrzebny nam numer do fajnego chłopaka 😁
Każda z nowel jest tu całostronnicowa, można je czytać na wyrywki, albo jedna po drugiej, w kolejności. Bohaterki są świetnie narysowane, z charakterem. Każda jest inna, a jednak da się uwierzyć, że się przyjaźnią.
Na pewno sięgnę po kolejny tom, bo to fajne czytadło. Na zły nastrój idealne – nie da się nie uśmiechnąć czytając Kumpelki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.