Książka, która wciąga

IMG_20220411_130404

Pęknięcia na ścianach naszego domu napawają mnie zawsze lekkim przestrachem. Wiem, że mury pracują, wiem, że może się coś takiego pojawić. I, że zazwyczaj nie zwiastuje niczego złego. Ot, upływ czasu. A jednak lekka nutka przestrachu jest i nie chce sobie pójść. Dlatego też po tę książkę sięgałam z ogromnym zaciekawieniem – i trzymała w napięciu od początku do końca. Takie czytadło z nutką tajemnicy w najlepszym stylu.
To 'Dom na skraju klifu’ autorstwa Alex Cotter (w tłumaczeniu Ewy Kleszcz) od Wydawnictwa Wilga.
Autorka w podziękowaniu na końcu książki wspomniała, że to 'opowieść o domu utraconym i odnalezionym’ – i myślę, że to najlepiej ją opisuje. Bohaterką jest Faith – trzynastolatka, która o wiele za wcześnie musiała stać się dorosła. A raczej przejąć dorosłe obowiązki. Stało się to wtedy, kiedy jej tata wstał i wyszedł. Nie wracał bardzo długo. Zniknął – jakby zapadł się pod ziemię. Albo pochłonęło go morze. W domu została mama, patrząca gdzieś w dal nieobecnym wzrokiem – mama którą trzeba się było zajmować. I pilnować, by coś zjadła. Został też 10-letni brat dziewczynki, Noah. Chłopiec wierzy, że ojciec wróci. I, że w piwnicy mieszka… Morski duch! To razem z nim chłopiec rozmawia o skarbie, który w swoje władanie wziął wielu członków rodziny Faith. Czy jej ojca też? Czy dlatego zniknął?
Co dziewczynka odkryje, kiedy zacznie zgłębiać rodzinne tajemnice? Co oznaczają inicjały na starym zegarze, który od wieków nie chodzi? I czy naprawdę w piwnicy mieszka duch? A może to tylko ktoś bardzo zagubiony, kto chowa się przed życiem?
No i najważniejsze – dlaczego ziemia w okolicy domu Faith – nazywanego Strażnicą – pęka? Czy klif, na którym stoi, czeka smutny los? Czy rozpadnie się tak jak rodzina dziewczynki? Pytań jest wiele, a odpowiedzi być może Was zaskoczą. Mnie zaskoczyły. I zostały mi w głowie sprawiając, że ta książka będzie jeszcze do mnie wracać. Że ja będę wracać do niej. Polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.