Jeśli podróżować po Kosmosie, to tylko z Gigantem!

1659814878447-01

Jeszcze jeden komiks mam dla Was dziś. To ukazujący się cyklicznie Gigant, który zawsze będzie mi się kojarzył z dzieciństwem. Ach ile razy czekałam, aż mój ulubiony pan otworzy kiosk i da mi nowy numer, pachnący jeszcze drukarnią. Zaczynałam czytać jeszcze w autobusie, a później, już w domu, wchodziłam pod ulubiony kocyk i czytałam. Póki nie skończyłam. A później wracałam do ulubionych opowieści i czytałam je raz jeszcze. Ale i tak najlepsze było, kiedy odkładałam każdy kolejny numer na półkę, a ten, wraz z pozostałymi tworzył obraz na grzbietach. Bardzo żałuję, że te moje Giganty gdzieś przepadły i nie mogę ich pokazać moim synom. Na szczęście, nakładem Wydawnictwa Egmont, Giganty nadal się ukazują. I oto właśnie leży przede mną numer specjalny, 'Gigant poleca Extra. Galaxy’. Mamy tu kilka komiksów, różnych autorów. Jeden jest podzielony na dwie części i rządzi w nim Myszka Miki. Opowieść ta – 'Myszka Miki. Mouse Trek’ otwiera i zamyka całe wydanie. Opowiada o podróżach statku 'Entermouse’ przemierzającego niezbadane zakątki Kosmosu. Jeśli nasuwa Wam się na myśl Star Trek to prawidłowo 😁 oprócz Micky’ego spotkamy tu m.in. Myszkę Minnie (ach ta chemia między nimi 😁), czy Goofy’ego i Krowę Klarabellę (albo kogoś wybitnie do niej podobnego 😁). Oprócz tych dwóch mysich opowieści, królują tu kaczory – jest Donald, są jego siostrzeńcy (czyli Kaczki w Kosmosie) i Sknerus McKwacz. Nie brakuje też oczywiście Kaczki Daisy czy mojego ulubieńca Dziobasa. Przygody mają różne, a wszystkie razem sprawiają, że znów można poczuć się dzieckiem. Chociaż na chwilę, słuchając dudniącego o szyby deszczu i mając swój kubek z herbatą i ulubiony kocyk. I oczywiście tom, który tuż po pierwszym przeczytaniu można przeczytać po raz drugi czy trzeci. Polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.