Intruzi – opowieść o dużym ładunku emocjonalnym

1664472283268-01

Czy możemy zadecydować o tym, co nas w życiu spotka? Jak ono się potoczy? Pośrednio w jakiś sposób na pewno. Codziennie przecież dokonujemy wyborów, które nas kształtują. Ale są rzeczy, na które nie mamy wpływu. Od nas niezależne. Są sytuacje, w których to los decyduje. Czasem za poszczególną jednostkę, a czasem za grupę ludzi, ba! nawet za cały naród. Sytuację w których trzeba nagle, w jednej chwili, zostawić wszystko i uciekać. Bez ulubionych zdjęć z rodzinnego albumu, bez ukochanego misia, rodzinnej zastawy, telewizora, konsoli czy książek, które grają w życiu ważną rolę. Z jednym plecakiem, batonikiem na drogę i najbliższymi u boku. I to jeśli mamy szczęście. Bo czasem najbliżsi muszą zostać. A czasem… Już ich nie ma. Nie zdążyli uciec, przemieścić się, wyemigrować.
Bohaterowie dzisiejszej książki zdążyli. Uciekli. Znaleźli się w bezpiecznym miejscu. A przynajmniej tak się na pierwszy rzut oka wydawało.
Bohaterowie ci to zwierzęta, uosabiające jednak wszystkie nasze, ludzkie cechy – te dobre i te złe. I to o nich jest książka 'Intruzi’ Susanny Isern z ilustracjami Sonji Wimmer od Wydawnictwa Znak Emotikon. Przekład przygotowała zaś Joanna Ostrowska.
Już sam tytuł nieco nam zdradza. W roli intruzów mamy tu tych, którym los nie sprzyjał. Którzy musieli uciekać. Kierowani Gwiazdą Polarną dotarli do ziemi obiecanej. Bezpiecznej. A przynajmniej tak im się wydawało. Nie mieli się gdzie podziać, a tutaj nagle mają i co zjeść i się gdzie skryć. Ale mieszkańcy lasu wcale nie są zadowoleni. Boją się nowych. Nie boją się za to nazywać ich na głos i przy wszystkich intruzami. Przybysze są niechciani. Do tego stopnia, że starzy mieszkańcy karzą im odejść. I wtedy wybucha pożar…
Tutaj się zatrzymam, nie zdradzając więcej. Bo i nie wiem które rozwiązanie byście wybrali. A te są dwa. Skrajnie różne. Ale zmuszające do myślenia. I do rozmowy z najmłodszymi – bo to od nich będzie zależał przyszły świat. To oni mają szansę uczynić go lepszym. Takim, w którym nikt nie będzie się czuł jak intruz. I nie będzie musiał uciekać.
Spotkamy się tu też z pięknymi, mądrymi ilustracjami. Książka, którą trzeba mieć.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *