Idealny start w samodzielne czytanie

IMG_20220331_174157

A teraz coś do poczytania samodzielnie. No dobra, na głos dzieciom, które jeszcze same nie czytają też można 😁 a jak już zaczną, będą mogły do tych opowieści wrócić i przeczytać je jeszcze raz, i drugi, i trzeci… 😁 tak przynajmniej było u nas z jedną z tych książek, którą musiałam czytać wciąż jest wciąż i dzięki temu znam ją prawie na pamięć 😉
To kolejne tytuły z serii Czytam sobie od Harperkids. To małe i niepozorne książeczki, które w środku kryją cudowne opowieści, piękne ilustracje i zachęcają do samodzielnego czytania na trzech różnych poziomach – od początkującego, po wytrawnego czytelnika.
****
’Czytam sobie. Poziom 2. Kartofel i Werka Blogerka’ Joanny Olech z ilustracjami Joli Richter-Magnuszewskiej. To poziom na którym mały czytelnik potrafi już jako tako składać zdania – ta książka pomaga mu w ćwiczeniach. W tekście mamy około 800-900 wyrazów, elementy dialogu i dłuższe, złożone zdania. Jest tu też ćwiczenie sylabizowania. A historia? Z ciężkim sercem muszę przyznać, że moi chłopcy jej zbytnio nie polubili. A to za sprawą elfinki, złotowłosej Werki, która jest blogerką, a przy okazji bardzo ją interesują plotki. Przy tym jest niemiła i opryskliwa i bardzo źle traktuje poczciwego, kosmatego trolla Kartofla. Ta dwójka poznaje się w dość dramatycznych okolicznościach przyrody i… Jak potoczy się ich znajomość i czy nauczy czegoś elfinkę?
****
’Czytam sobie. Poziom 3. Tajemnica zielonej butelki’ Wojciecha Widłaka z ilustracjami Aleksandry Krzanowskiej to zaś opowieść, do której chce się wracać. I to właśnie ją znam już praktycznie na pamięć. Poziom 3 oznacza, że w tekście mamy ok. 2500-2800 wyrazów, są tu dłuższe i bardziej złożone zdania, a trudne wyrazy mamy wyjaśnione w słowniczku. To piękna opowieść o dziewczynce i chłopcu, którzy żyli po dwóch stronach morza i nie wiedzieli o swoim istnieniu. Mimo, że codziennie wychodzili na brzeg i wpatrywali się w fale. Pewnego dnia zarówno dziewczynka, jak i chłopiec dostali od morza prezent. Ona butelkę z czymś w środku, on niekompletną lunetę. Czy te przedmioty były ze sobą jakoś powiązane? I jak skończy się ta opowieść? Warto sprawdzić! A ilustracje olśniewają!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.