Gwiazdooki i Rozbójniczka – piękna opowieść, którą musicie przeczytać

1654015648525-01

– Mamo ja tak smakowałem tę książkę wiesz? Jakby to była babeczka. Wyjątkowo smaczna. Szkoda, że już się skończyła, ale może wróćmy do tego rozdziału o mówieniu 'nie’ i o tym, że ono bez 'tak’ nic nie znaczy. To takie okruszki będą z tej babeczki.
Więc wróciliśmy, okruszki zjedliśmy. I coś czuję, że będziemy je jeszcze zjadać wielokrotnie – bo i książka to taka, do której się wraca.
Mówię o 'Gwiazdookim i Rozbójniczce’ Magdaleny Urlich z pięknymi ilustracjami Małgosi Zając.
Ukazała się nakładem Wydawnictwa Jaskółka i musicie ją mieć.
Dlaczego?
Przez emocje, które tam znajdziecie. Emocje, których sama nie doświadczałam jako jedynaczka i których teraz uczę się razem z moimi synami. Po lekturze tej książki łatwiej zrozumieć mi pewne niuanse, mechanizmy, które mogą pojawić się również w moich dzieciach. Łatwiej spojrzeć na coś z perspektywy starszaki, któremu czasem – wstyd to przyznać – obrywa się właśnie z racji tego, że jest starszy. I tego, że młodszy do perfekcji opanował umiejętność bycia słodkim. Nawet na chwilę po tym, jak uderzył starszego z całej siły, by zdobyć jego zabawkę. Albo jak rozwalił mu budowlę, którą tamten długo budował.
Poznajemy Gwiazdookiego. Chłopiec żyje sobie spokojnie z rodzicami, aż tu nagle pojawia się ona. Młodsza siostra. Chłopiec cieszy się, ale też i trochę smuci. I wkurza. Do tego stopnia, że postanawia odejść. Uciec. Buduje więc z klocków rakietę i wyrusza w podróż na bezludną wyspę. Kiedy tam dociera jest wniebowzięty. Jest ciepło, można spać w hamaku pod gołym niebem, a na miejscu są palmy i orzechy kokosowe, które idealnie smakują. Głodny więc też nie będzie. I wszystko jest super, żyje mu się świetnie, aż tu nagle pojawia się ona. Zupełnie znikąd. Rozbójniczka. Czy uda im się znaleźć nić porozumienia? I czy chłopiec zatęskni za domem?
To książka, która stawia na dialog. Ale i pokazuje granice, jakie każdy z nas ma. Tłumaczy, jak rozmawiać by ich nie naruszać. I nie tracić czasu na niepotrzebne kłótnie. Książka, która zostanie z nami, z moimi synami. Bo w końcu jeden z nich ma oczy pełne gwiazd, a drugi to rozbójnik o zniewalającym uśmiechu. Razem mogą wszystko.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *