Gustaw – nieśmiały duszek. I jego największa pasja

1666166647304-01

Czy wiecie kim jest Gustaw? To duch. Ale nie taki straszny. Chociaż straszyć w ciemnościach czasem lubił. Podobnie jak przechodzić przez ściany. Gustaw lubił coś jeszcze – grę na skrzypcach. I kogoś jeszcze – Almę, najładniejszą maszkarę w mieście.
W czym problem – zapytacie? Ano w tym, że Gustaw był w tym wszystkim trochę samotny. A wszystko przez swoją… Nieśmiałość.
Tak prezentuje się bohater cudownej, wzruszające książki 'Gustaw. Nieśmiały duszek’. Ukazała się nakładem debiutującego Wydawnictwa Świetlik i niebawem będzie miała premierę. Autorką jest Flavia Z. Drago, a przekład przygotowała Urszula Gardner.
To książka od początku do końca przemyślana. Zarówno jeśli chodzi o historię, ilustracje, jak i formę wydania. I od niej zacznę. Mamy tu spory format, twardą oprawę i lekko wypukłe i delikatnie lśniące w świetle uszlachetnienia. Miło wodzi się palcami po tytule, i miło wącha się papier – mój starszak zawsze od tego zaczyna. I węchem potrafi sprawdzić czy książka jwst dobra 😁 tutaj nie miał żadnych wątpliwości, stwierdził, że pachnie wybornie. Po otworzeniu mamy przemyślaną wyklejkę nawiązującą do treści i jak dla mnie również wzruszającą. Jak przeczytacie książkę będziecie wiedzieli dlaczego. W środku mamy niewiele tekstu i duże, piękne ilustracje które przyciągają wzrok. Wracając do tekstu – wcale nie musi go tu być dużo. Bo jest wymowny, prosty i uderzający w sedno. To będzie książka idealna nie tylko dla nieśmiałych. Ale też dla przedszkolaków, którzy zaczynają swoją przygodę, czy nawet dla pierwszoklasistów, którzy idą do szkoły i nawet jeśli nie są do końca nieśmiali, to mogą mieć problem z nawiązywaniem nowych znajomości. Historia Gustawa może pomóc i zainspirować. Nie tylko do poznawania innych, ale też do poznania siebie – swoich mocnych stron, pasji i zamiłowań. Książka o tym, że warto być sobą i działać w zgodzie ze sobą. A przyjaciele? Sami się pojawią. Musimy tylko się na nich otworzyć.
Piękna książka. Dla każdego, w każdym wieku.
Ps. Tym bardziej mnie ten debiut wydawniczy cieszy, że Świetlik jest nasz, białostocki ❤ wypraszamy się na herbatę! 😁
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Świetlik. 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *