Gryzik – bohater, którego pokochacie

1651348586478-01

– Ja nie chcę być za szybko dorosłym, wiesz mamo – oznajmił mi niedawno mój starszy syn. – Bo dorośli zapomnieli już chyba jak to jest być dzieckiem. Ty też zapomniałaś. Szczególnie jak siadasz do komputera, albo robisz obiad to o tym nie pamiętasz. A jak skaczesz z nami na bosaka po kałużach, to mam wrażenie, że przytula cię taki Gryzik. I wtedy się cieszę, że mogę być z tobą. I patrzeć jak się ci się oczy śmieją – wyglądasz wtedy jak mała dziewczynka. Bardzo to kocham. I jak czytaliśmy tę książkę to też miałaś takie oczy, wiesz? Gryzik się w nich odbijał i bym chciał, żeby on zawsze gdzieś tam był.
Też bym chciała. Uświadomiłam to sobie bardzo mocno po lekturze książki wyjątkowej, którą dziś dla Was mam.
I powiem Wam, że lubię takie książki. Ba! Ja je uwielbiam. Bo oprócz interesującej historii, która niesie ze sobą ważne przesłanie, jest też piękny język, ciekawy zamysł autorski (i edytorski), fajne ilustracje i miłe dla oka wydanie. A jeśli dodamy do tego jeszcze fakt, że to debiut wydawniczy wydawnictwa autorki, która już zdążyła zyskać sobie sporo wiernych czytelników poprzednimi tytułami, a teraz chce iść Dalej – mamy miły komplet.
Mowa o książce 'Gryzik’ Moniki Kamińskiej z ilustracjami Katarzyny Zielińskiej od Wydawnictwa Dalej. Książce niezwykłej, bo pisanej z dwóch różnych perspektyw – tytułowego Gryzika, stworka niezwykłego i małego chłopca, który w niego uwierzył i postanowił dać mu szansę na przyjaźń. Ale niezwykłej również dlatego, bo uczącej empatii, bardzo bliskościowej i rozwijającej wyobraźnię. Książki, która pokazuje jakim warto być. I takiej, którą chce się przytulać. Tak twierdzi mój syn, a ja się z nim w zupełności zgadzam.
Twierdzi też, że Gryzik jest mądry i pokazuje to, o czym dorośli nie pamiętają. A przez to, że nie pamiętają, to też nie czują. A tę książkę trzeba poczuć, by ją zrozumieć.
Bohaterami są Gryzik – stworek, który wziął się niewiadomo skąd i chłopiec, który postanowił się z nim zaprzyjaźnić. I to mimo tego, jak ów stworek wyglądał. Mimo jego brzydoty (która jak dla mnie jest jednak piękna). Bo tak się składa, że chłopiec dostrzegł w nim coś więcej, kogoś więcej. Ten potencjał, który w Gryziku drzemał, i tę ogromną potrzebę bliskości. Nie wszystkim się to jednak podobało. I nie wszyscy chcieli, żeby ta przyjaźń przetrwała i mogła się rozwijać. Jak zakończyła się ta historia? Polecam sprawdzić.
To też książka o tym, by nie oceniać po pozorach. I by uważać, aby przypadkiem, przez jeden, mylny osąd, złe pierwsze wrażenie, nie stracić czegoś wyjątkowego. Książka wyjątkowa jak Gryzik. Nie da się w niej nie zakochać. Polecamy bardzo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.