Fantastyczna opowieść z bieganiem w tle

1659338566390-01

Przyznam Wam się do czegoś. Często, jak widzę jakiś obraz, mam wrażenie, że zaraz osoby na nim uwiecznione z niego wyjdą, albo będą do mnie coś gadać. Śmieszne, wiem 😁 ale po przeczytaniu książki, którą dziś chcę Wam pokazać myślę, że może wcale nie takie śmieszne 😉
To 'Pobiegane z deszczem’ Anety Staszewskiej z serii Pobiegane. Książka została wydana przez Langfort i jest to druga opowieść z tejże serii. Ale spokojnie, książki można czytać oddzielnie.
Tym razem autorka sama przygotowała ilustracje i to był strzał w dziesiątkę! Delikatne szkice dodają całości uroku i swoistej tajemnicy. Piękne portrety, bardzo fajnie ujęte, realne krajobrazy, jedzenie, rośliny i zwierzęta. Naprawdę duże brawa.
No dobrze, ale o czym jest tym razem opowieść? Znowu zaczyna się od biegania. I to ono poniekąd sprawie, że nasza bohaterka może przenieść się do innego świata. Ale po kolei.
Bohaterką jest Kinga. Dziewczynka wraz z rodzicami jedzie do Lądku-Zdroju, gdzie jej mama, Liwia, ma wziąć udział w półmaratonie górskim. Warunki są bardzo niesprzyjające, jednak kobieta postanawia pobiec. Kinga wraz z tatą czeka na nią w restauracji, w której as nie jest remont. Jednak właściciele postanawiają ich przyjąć – bo w taką pogodę nikt nie powinien być na zewnątrz. Poznają na miejscu panią Halinkę, w szlafroku I wałkach na głowie, która… Cóż, opowiada Kindze o dziwnych śmiechach, które nawet w nocy dochodzą z jednego z pomieszczeń. I to właśnie tam, w tej restauracji, dzieje się magia. Oliwier, mały człowiek z obrazu… Zaczyna mówić do Kingi. Co więcej wie, że zarówno ona, jak i jej rodzice mieli być dokładnie w tym momencie w tym miejscu. Oliwier daje jej zadanie i prosi o uratowanie jego krainy. Dziewczynka musi sprawić, by do farb używanych do odnawiania obrazu został dodany ostatni, specjalny składnik. Czy dziewczynce się to uda? A mama? Ona też będzie miała w tym swój udział, chociaż wcale się tego nie spodziewa. Czy przebiegnie cały dystans? I na mecie zadzieje się magia? Sprawdźcie. I pamiętajcie, że niemożliwe jest możliwe…
Więcej o książce znajdziecie na profilu autorki @aneta_staszewska na instagramie.
Bardzo polecamy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *