Dragomino – gra, którą pokochacie!

1658852757041-01

Ostatnio mnie tu mało bo… Gram w grę! Na podwórku, w domu, na tarasie 😁
Gram z moimi dziećmi, które o dziwo się nie kłócą. Rozumieją zasady i stosują się do nich(!). No i po skończonej partyjce proszą o kolejną 😁
Jaka to gra nas tak porwała? Ano 'Dragomino’ od FoxGames. Autorami są Bruno Cathala oraz Marie i Wilfried Fort, a rysunki przygotowali: Maëva Da Silva i Christine Deschamps.
Z tego co udało mi się wyczytać, jest to prostszy wariant Kingdomino i daje naprawdę mnóstwo frajdy.
Jak można się domyślić, czytając sam tytuł – gra bazuje na dominie. Gracze są Smoczymi Jeźdźcami i mają za zadanie udać się na tajemniczą wyspę, gdzie będą szukać smoków. Im więcej uda się ich znaleźć, tym widmo wygranej bardziej się do nich uśmiechnie. My graliśmy na początku tak, że zrobiliśmy sobie z tej gry wariant kooperacyjny. Podpowiadaliśmy sobie jak ułożyć płytki by zgarnąć jak najwięcej jajek, a chłopcy nawet wymieniali się smokami 😁
Pudełko jest średniej wielkości, w środku nie ma luzów (których nie lubię) – każdy fragment pudełka jest zagospodarowany i wszystko fajnie mieści się w środku. Mamy tu 4 płytki startowe, drewnianą figurkę smoczej mamy, 28 kolorowych płytek domino/obszarów oraz 69 żetonów smoczych jaj w różnych kolorach i instrukcję.
Celem gry jest eksplorowanie Wyspy Smoków, tworzenie obszarów przy pomocy płytek domino i zdobywanie jajek – w niektórych znajdziemy smoki, inne zaś są puste. Mamy tu jaja znalezione na pustyni, w śniegu, na łące, w lesie, w górach i w wulkanie.
Rozgrywka kończy się kiedy wykorzystamy wszystkie płytki obszarów (czyli płytki domino). Z każde smoczątko otrzymujemy po punkcie. Dodatkowe są też za inne rzeczy. Wygrywa gen, kto uzbiera najwięcej punktów. Chociaż powiem Wam, że i bez nich gra się fajnie. Próbowaliśmy 😁 a najbardziej cieszą remisy, które też nam się zdarzały.
Gra jest przeznaczona dla od 2 do 4 graczy, dla dzieci powyżej 5 roku życia. Zdradzę Wam jednak, że mój prawie czterolatek radził sobie doskonale, bardzo szybko załapał zasady i miał autentyczną radochę z gry. Podobnie jak starszak – lat prawie 6. To zdecydowanie jedna naszych ulubionych gier!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *