Dom Knuta – otwarty dla wszystkich

1654346922138-01

Dzień dobry!
Dziś książka, której końca nikt z nas nie chciał. I taka, o którą mój starszak poprosił, żeby ją dziś czytać, bo za nami ciężka noc, a on, na 'chorość’ już zawsze będzie chciał czytać właśnie tę książkę, bo jest zabawna i uzdrawia. Myślę, że po takiej rekomendacji musicie sprawdzić, czy faktycznie tak jest 😁
Ta książka to 'Dom Knuta’ od Wydawnictwa Zakamarki. Autorką tekstu jest Barbo Lindgren, a ilustracji – Emma Adbåge. Ze szwedzkiego przełożyła Katarzyna Skalska.
Knut ma dość. Nie chce mu się już słuchać mamy, która cały czas czegoś od niego chce. Podejmuje zatem decyzję o… Wyprowadzce! Tak, dobrze myślicie, Knut nie ma 30 lat, tylko co najwyżej z siedem 😉 ale nie przeszkadza mu to w spakowaniu torby i zamknięciu za sobą drzwi rodzinnego domu. Chłopiec szybko znajduje nowy – jest w nim zupełnie cicho i bardzo przyjemnie. Ale to cieszy tylko przez chwilę. Chłopiec orientuje się dość szybko, że nie chce być sam. I, że brakuje mu towarzystwa. I tego maminego gderania chyba też. Dlatego wychodzi przed dom, siada na schodkach i czeka. Może przyjdzie jakiś kot. I tak, tak. Przychodzi, a za nim pies, świnia i wielu innych. Knut wpuszcza ich wszystkich i pozwala im zamieszkać w swoim domu. Niestety jest ich tak wielu i zajmują tyle miejsca, że zaczyna go brakować dla chłopca. Co zrobi Knut? I czy coś zrozumie?
To książka o docenianiu tego, co mamy. Ale nie tylko. Również o stawianiu granic i zauważeniu, że wina nie stoi nigdy tylko po jednej stronie. Najważniejsze to potrafić przyznać się do błędu. I do tego, że czasem zrzędzimy za dużo. Ale to też rzecz o tym, że czasem podejmujemy pochopne decyzje. I nawet, jeśli mam się to zdarzy, to mama wszystko zrozumie. I przytuli, kiedy trzeba. Bez złości w sercu ❤
Mój syn stwierdził, że ta książka uczy doceniania. Nie tylko tych dobrych chwil, ale też tych, w których zrzędzę 😁 bo jak zrzędzę, to znaczy, że mi zależy na tym, by wyrósł na dobrego człowieka. I coś w tym jest 😉
Bardzo Wam tę książkę polecamy. Kto wie, może zakochacie się w niej tak bardzo jak my.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.