Dla mnie – czyli pięknie o tacierzyństwie

1653479880591-01

– Mamo! To przecież książka o naszym tatku! Najlepszym tatku świata. Taka jest, że aż mnie 'zwrusz’ złapał i płakać się chciało. Ale tak dobrze płakać, nie na smutno, a na miło.
Mi też chciało się płakać na miło. Co więcej – płaczę tak sobie na miło za każdym razem, kiedy sięgam po tę książkę. Bo myślę, że jest w stanie wzruszyć największego nawet twardziela. Który na co dzień może i pręży muskuły, ale jak dziecko prosi go by założył strój baletnicy i w takim stroju pił z nim herbatkę – on to robi. Tu i teraz.
Ta książka to 'Dla mnie’ przepiękny #picturebook, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Dwukropek i dziś ma premierę. Autorem tekstu jest Zack Bush, a ilustracji – Gregorio De Lauretis. Przekład przygotowała Kasia Huzar-Czub.
Rodzicielstwo zmienia człowieka. I nie ważne czy na tę rolę czekamy, czy nie. Kiedy po raz pierwszy widzi się tego małego człowieka, którego się wspólnie stworzyło – serce mięknie. I nawet jeśli to trwa tylko krótką chwilę, to pojawia się zawsze. Nieważne co mówią. Zmienia się całe życie. Nawet jeśli się przy tym dziecku nie jest, nie trwa przy nim – to i tak coś w człowieku klika.
A najbardziej się zmienia, kiedy się przy tym maluchu jest. Widzi jego malutkie rączki i stópki. Obserwuje pierwsze kroki i w biegu puszcza patyk przymocowany na szybko do pierwszego 'dorosłego’ roweru – roniąc przy okazji łezkę, bo kiedy to minęło!
Ta książka jest takim uronieniem łezki. W przepiękny sposób pokazuje tę więź, która może się wytworzyć między ojcem a dzieckiem. Więź silniejszą niż wszystko inne na świecie. Jest pamiętnikiem ojca, który gotowy jest swojemu dziecku przychylić nieba. Pamiętnikiem oszczędnym słowa – a bogatym w uczucia. Gdzie rym płynie w rytmie serca. A raczej dwóch serc – małego i dużego, które dopasowują się do siebie biciem.
Częściej powstają książki o mamach i dzieciach – dlatego ta jest tak cenna, niczym perełka. I cudownie się słucha, kiedy mój mąż czyta ją naszym synom. A oni przytulają się, chowając mu głowy pod pachą i udając, że są małymi pisklakami przytulonymi do taty koguta 😁
Sprawcie tę książkę sobie, swoim dzieciom, waszym ojcom i ojcom waszych dzieci. Warto.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.