Diabełki – duża dawka humoru

IMG_20220405_110925

Komu nie polecam tego komiksu? Tym którzy nie mają poczucia humoru i oburzają się, kiedy ktoś kogoś wali od czasu do czasu w łeb 😉😂 jeśli nie należycie do tej grupy, czytajcie dalej. Albo od razu lepiej sięgnijcie po komiks 'Diabełki. Zabawy nie z tej ziemi’ od Wydawnictwa Egmont. Pochodzi z serii Komiksy są super, a autorem scenariusza i rysunków jest Olivier Dutto (kolory – Benoît Bekaert), a tłumaczenie z francuskiego przygotowała Maria Mosiewicz. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Z jakiej jesteśmy planety?, To nie my! oraz Zabawy nie z tej ziemi.
Historyjki są krótkie, proste i zabawne. Trochę przywodzą mi na myśl Kojota i Strusia Pędziwiatra. Momentami znajdziemy tj podobny poziom absurdu – który osobiście bardzo lubię.
Bohaterami jest rodzeństwo -Nina i Tomek. Ona jest sprytna, on ma olbrzymią wyobraźnię. Jest też coś, co ich łączy – są… Nieznośni! Serio czasem zachowują się jak małe diabełki i jestem pełna podziwu dla ich mamy 😁 tym bardziej, że rodziców też nie raz próbują przechytrzyć 😁 no i oczywiście zrzucają na siebie winę – to chyba zna każdy rodzic więcej niż jednego dziecka. W każdym razie ja znam aż za dobrze, bo średnio 10 razy dziennie słyszę 'to nie ja, to on’ 😅
Bardzo polubiłam też kota Diabełków, który, cóż… Nie ma z nimi łatwego życia 😁
Podoba mi się kreska – wyrazista, bardzo komiksowa, w takim starym stylu. Jeśli potrzebujecie niezobowiązującej rozrywki, może nie wysokich lotów, ale śmiesznej, ten komiks jest dla Was 😍

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.