Diabełki, czyli o pewnym, specyficznym rodzeństwie

1659384914916-01

Po miesiącu wakacji z dziećmi w domu zaczynam wierzyć, że ten komiks został oparty na faktach. Ba! Gdyby nie to, że jedna z postaci jest dziewczynką byłabym gotowa uwierzyć, że jest o moich dzieciach 😂
Mówię o drugim tomie większej serii od Wydawnictwa Egmont. To 'Diabełki. Sama radość!’. Scenariusz i rysunki to zasługa Oliviera Dutto, zaś kolory – Benoîta Bekaerta. Tłumaczeniem zajęła się Maria Mosiewicz. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Uwaga, głupawy brat!, Sama radość! oraz Siostra na sprzedaż.
Nina i Tomek to rodzeństwo które, cóż… Ma nie tylko szalone pomysły, ale też niezwykły temperament. Nie dziwi więc, że chcą przejąć władzę w domu. Ale pomysłów mają więcej. Niektóre wzbudzają lekki uśmiech, inne salwy śmiechu (pod warunkiem, że nie są to nasze dzieci i nie dotyczy to naszego domu 😁 – w takim wypadku są bardziej przerażające niż śmieszne). W tym tomie, podobnie jak w poprzednim, mamy mnóstwo historyjek – krótkich, ale zawsze z puentą. Są opowieści o tym co zrobić kiedy odchodzi przyjaciel – nawet tak mały, jak rybka. Są pierwsze zawody miłosne i płakanie w poduszkę (które ktoś – czytaj brat – może odczytać jako próby komunikowania się na odległość między obcymi; przecież wiadomo, że siostra jest kosmitką!). Są kradzieże telewizora rodzicom (wtedy raptem rodzeństwo jest zgodne 😁) i prawda znana wszystkim rodzicom, którą można karmić dzieci już od maja – że 'Święty Mikołaj patrzy’ 😂 całość podana w bardzo sympatycznej kresce i fajnych kolorach. Co jak co, ale ten komiks potrafi poprawić humor! Polecamy 😍

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *