Bycie normalnym jest nudne!

1658735405896-01

Książkę, którą mam dziś dla Was czyta się niczym najlepszą powieść. Jest lekka, a przy tym zajmująca. Traktuje o ważnych tematach w prosty sposób, nie spłycając ich przy tym. Myślę, że pokochaliby ją nawet ci, którzy za komiksami nie przepadają. Mowa o powieści graficznej 'Świat Frankie’ od Wydawnictwa Kropka. Autorką jest Aoife Dooley, a przekład przygotowała Karolina Marcinkowska.
Zacznę od wydania, które jest piękne. Okładka jakby aksamitna w dotyku zachęca do tego, by zajrzeć do środka. A tam są bardzo ładnie graficznie rozłożone scenki. Dominują kolory, które mamy też zebrane na okładce – pomarańcz, czerń, niebieski i nieco bieli. Czułam się trochę jakbym zaglądała do pamiętnika kogoś uzdolnionego rysunkowo. Pamiętnika pełnego obaw, radości i niepowodzeń nastolatki, zupełnie takiej jak my. Z jedną różnicą – Frankie ma autyzm. Ale powiem Wam, że po przeczytaniu całej książki, po przyzwyczajeniu się do niej i polubieniu jej, zupełnie się tego nie czuje. Bo Frankie jest: 'Troszkę odważna. Czasami śmiała.’ a przy tym jeszcze 'Bardzo zabawna!’. Mogłaby być każdym z nas. A ja cieszyłabym się mając ją za przyjaciółkę. Jaka jeszcze jest Frankie? Ma 11 lat. Uwielbia sztukę, pizzę i rocka. Nie lubi za to popu, szpitala (w którym spędza sporo czasu) i szkoły. Tej ostatniej być może dlatego, że jest najniższa w klasie. A może przez to, że za dużo gada. I zazwyczaj są to rzeczy nieodpowiednie – czytaj takie, jakich inni nie chcieliby słyszeć. A może przez wredne dziewczyny – Nadine i Shaunę, które nie ułatwiają jej wcale życia.
Na szczęście Frankie ma też przyjaciółkę – Sam, która porusza się na wózku inwalidzkim. Razem tworzą zgrany team. Jesteśmy też świadkami tego, jak zaprzyjaźnia się z jeszcze jedną dziewczyną – Rebeccą. W domu mieszka z mamą, młodszą, wkurzającą siostrą i ojczymem. Mama choruje na serce, co też sprawia, że Frankie nie może być tak beztroska i lekkomyślna jak inne nastolatki w jej wieku. A osobiście czyni ją mi bliższą, bo moja mama też choruje od dawna i doskonale wiem, co mogła czuć dziewczyna.
Czytając tę powieść graficzną chociaż trochę możemy poznać świat osób z autyzmem. Liznąć, dotknąć go. Zobaczyć jak złożony może być. I wcale nie gorszy czy lepszy od naszego. Po prostu inny. A może Frankie jest kosmitką? Taka myśl wpada jej do głowy. Żeby się przekonać, postanawia odnaleźć swojego ojca. Czy jej się uda? A może odnajdzie coś innego? Coś w sobie, swojej rodzinie i przyjaciołach?
Naprawdę zżyłam się z bohaterami i chętnie poczytałabym o nich więcej. Co fajne, na końcu mamy wyjaśnione czym jest autyzm, jest też zbiór faktów i mitów na ten temat. Jest też mini instrukcja na temat bycia dobrym przyjacielem i fajna zabawa ukazująca nasze imię w świecie superbohaterów. Ja np. byłabym Kryształową Posypką X 😁
W ramach ciekawostki dodam jeszcze, że autorka wie o czym pisze, bo u niej też, w wieku 27 lat, zdiagnozowano autyzm. Możecie zajrzeć na jej Instagram @aoife_dooley
I pamiętajcie – bycie normalnym jest nudne!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.