Bing! I wszystko jasne

IMG_20220331_115640

Dzień dobry!
Dziś książka, która bardzo nas zaskoczyła i którą najbardziej polubił mój młodszy syn. Nie rozstaje się z nią od kilku dni. Czytamy ją minimum raz dziennie. Co dziwne, bo myślałam, że faza na Binga już mu przeszła. A tu taka niespodzianka!
To 'Czytajmy razem. Bing’ od Wydawnictwa Harperkids Teda Dewana w tłumaczeniu Reginy Mościckiej.
Na wstępie zaskakują ilustracje – bardzo podobne do oryginału znanego z bajki, a jednak się od niego różniące. I tak jak początkowo trudno było mi się do nich przyzwyczaić, tak teraz patrzy mi się na nie lepiej niż na te w bajce 😉
W książeczce występuje jedynie Bing i Flop – co jest ważne w kontekście młodszych dzieci. Dzięki takiemu rozwiązaniu mogą bardziej skupić się na akcji. A tej tu trochę jest. Ale nie wiążmy jej od razu z pościgami samochodowymi czy innymi takimi 😁 akcja tutaj jest nieco bardziej przewidywalna i ma wspierać samodzielność maluchów – pokazując im np. jak się samemu ubrać czy dlaczego ważna jest uważność przy różnych aktywnościach, np. przy malowaniu farbami. Fajny jest też rozdział o jedzeniu – pokazujący, że każdy może jeść to co lubi i nie powinien zmuszać się do jedzenia tego, czego nie chce. Nam najbardziej spodobała się część dotycząca ubierania i zasypiania – pełna wieczornych rytuałów. W obydwu mamy fajnie rozrysowane schematy (np. kolejności nakładania ubrań) – spodobały się nam wszystkim.
Tak jak już wspomniałam, ta książka jest ogromnym zaskoczeniem. Dacie zaskoczyć się i Wy?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.