BFG – książka na lato i na lata

1658066976648-01

A co, gdybyście nagle zostali porwani? I to przez olbrzyma! Do Krainy Olbrzymów, które 'spożrywają człeków’! Nie byłoby fajnie, prawda? Chyba, że ten, który Was porwał, okazałby się nagle Bardzo Fajnym Gigantem – w skrócie BFG. Wtedy może nawet wizyta w takiej krainie okazałaby się przygodą…
Przekonać się o tym ma szansę Sophie, mała dziewczynka z domu dziecka. A my razem z nią. Wystarczy, że sięgniemy po powieść jednego z moich ulubionych autorów – Roalda Dahla zatytułowaną 'BFG’. Ilustracje przygotował Quentin Blake, a tłumaczenie – Michał Rusinek. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Trefl.
Opowieść ta to ulubiony tytuł samego autora. Znać go możecie m.in. ze świetnej 'Matyldy’, którą pokazywałam Wam jakiś czas temu, czy z naszego ulubionego 'Charliego i fabryki czekolady’. Tym razem już od pierwszych stron zostajemy wciągnięci w wir przygód. Sophie nie może zasnąć i kiedy wygląda przez okno, w sławetną godzinę duchów, zostaje… Porwana przez olbrzyma! Na całe szczęście dla niej jest to właśnie BFG, który nie ma w zwyczaju jedzenia ludzi. Co więcej, zyskuje w dziewczynce sojuszniczkę i razem chcą pokrzyżować plany innych olbrzymów. A jest ich trochę – i już same ich imiona budzą strach. No bo czy nie bylibyście się Krwawisława, Flakołyka, Kościochrupa czy Dzieciożuja? Albo Babotłuka i Rzeźnika? No ja mam niemiłe dreszcze czytając te imiona i widząc oczyma wyobraźni to, co mi ona podpowiada 😁 ale czy faktycznie są tacy groźni? I co może się przydarzyć Sophie? Warto sprawdzić. Zdradzę jedynie, że nawet olbrzymy mają marzenia. I kto wie, może BFG spełni swoje, a dzięki temu skorzystamy my wszyscy? 😉
Ogromnym plusem tego wydania jest tłumaczenie Michała Rusinka. Słowa, odpowiednio dobrane, naprawdę potrafią wciągnąć do swojego świata. I sprawić, że nie możemy oderwać się od czytania. Śmieszą, wzruszają, czasem potrafią nieźle wystraszyć. A co najważniejsze – sprawiają, że mój prawie sześciolatek potrafi posługiwać się takimi zdaniami o jakich nie śniło się filozofom 😁 i jak sam twierdzi: 'kocha słowa i zapach książek. I nie wie co bardziej – więc chyba najlepiej jak jedno z drugim idzie w parze’. Tutaj idzie. Zdecydowanie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.