Baletnice – nie tylko dla miłośników tańca

1657901239755-01

Ostatnio było o tańcu w komiksie, więc dziś będzie w powieściach. I to z bardzo fajnej, subtelnej i poruszającej ważne tematy serii. To 'Baletnice’ Elizabeth Barféty (w tłumaczeniu Natalii Zmaczyńskiej i z ilustracjami Magalie Foutrier) od Wydawnictwa Znak Emotikon. Ostatnimi czasy w moje ręce trafiły dwie części – 'Baletnice. Mimo wszystko’ oraz 'Baletnice. Podróż do Japonii’.
Książki są przeznaczone już dla dzieci 6+ (ale i starsi chętnie po nie sięgną). Myślę, że szczególnie spodobają się dziewczynom, ale nie tylko. W końcu jedna z prezentowanych dziś części opowiada o chłopaku. Poruszając przy tym niezwykle ważny temat hejtu. Niestety dotyka on coraz młodsze dzieci i – co smutne i trochę przerażające – trzeba je uczyć jak sobie z nim radzić już od najmłodszych lat.
Ale żeby nie było tak posępnie, to książki te traktują też o wierzę w siebie, przyjaźni, a nawet miłości – tej pierwszej, niewinnej i bardzo subtelnej. A przy tym niepewnej, bo nowej.
***
’Baletnice. Mimo wszystko’
Brunon czuje się gorszy. Ma dwa życia – szare i nudne, z ponurym starym blokiem w którym dorastał i pełne wdzięku, światła o elegancji, a także tańca życie szkolne. Chłopak tańczy i tańczyć chce już zawsze. Jednak rodzina nie rozumie jego marzeń. Nie wie jak wielkim sukcesem jest to, że chłopak znalazł się wśród uczniów Szkoły Tańca Opery Paryskiej. Jak wiele może to w jego życiu zmienić.
Jego pasji do tańca nie rozumieją też chłopcy z osiedla. Co więcej – hejtują go, przecinają opony w jego rowerze. Nie rozumieją tej miłości chłopaka do baletu. Czy mimo wszystko Bruno nie porzuci marzeń? Czy będzie trwał w swoich dążeniach? Czy taniec nadal będzie na pierwszym miejscu?
Książka jest bardzo mądra, wzruszająca i prawdziwa. Pokazuje jak można zmierzyć się z przeciwnościami losu i jak przykre może być to, że nawet bliscy (a może szczególnie oni) nie wspierają nas w naszych pasjach. Na szczęście są przyjaciele, dziewczyny że szkolnej paczki Brunona. Czy one będą w stanie pomoc mu sięgnąć po marzenia?
***
’Baletnice. Podróż do Japonii’
Pierwsza miłość. Delikatna, subtelna, pełna niedomówień. Te cudowne drapanie w gardle i motylki w brzuchu. Oczekiwanie na kolejną wiadomość i wizja pierwszego spotkania na żywo. To wszystko właśnie przeżywa Maya, która chyba kocha Daisuka – chłopaka poznanego przez internet. Podobnie jak ona – zbiera japońskie figurki. I to ich łączy na samym początku. A później? Jest więcej wspólnych pasji. Mocniej ich do siebie ciągnie. I w końcu pojawia się cień szansy na to, że będą mogli się spotkać. Wszystko za sprawą wyjazdu do Japonii i występu w teatrze w Kioto, które stają się udziałem uczniów szkoły baletowej. Ale czy naprawdę wszystko będzie piękne i proste? Czy wszystko pójdzie tak jak dziewczyna sobie wymarzyła? A może będzie musiała zmagać się ze złamanym sercem? Czy przyjaciele będą wtedy obok? A może taniec będzie tym, co pozwoli zapomnieć o całym świecie?
Polecam te książki wszystkim wrażliwcom. Będziecie zachwyceni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *