Albert mówi nie – czyli nieco przewrotna i ważna opowieść

1651593947893-01

Śmieję się, że 'nie’ to pierwsze słowo, którego nauczyli się obaj moi synowie 😁 nie 'mama’ czy 'tata’ – po prostu 'nie’. 'Nie’ jako wyraz buntu, 'nie’ z przekory, czy z bezsilności. 'Nie’ jako stawianie granic i w zabawie – żeby postawić na swoim. Dlatego bardzo byliśmy ciekawi tej książki.
Tym bardziej, że z Albertem przyjaźnimy się czytelniczo nie od dziś. Moi synowie uważają go za bardzo prawdziwego, starszy nawet mówi, że Albert często myśli tak jak on. Albo, że on myśli jak Albert.
Niedawno nakładem Wydawnictwa Zakamarki ukazała się kolejna część przygód tego chłopca. To 'Albert mówi nie’. Autorką jest Gunilla Bergström, a przekład ze szwedzkiego przygotowała Katarzyna Skalska.
Albert bawi się z Puzlem – swoim kotem. Zabawa jest tak udana, że chłopiec ani myśli zostawić ją i iść na obiad, na który woła go tata. Nawet mimo tego, że tata jest bardzo głodny. I chciałby już usiąść z synem do stołu i zjeść. Ale Albert powiedział już nie. Słowo się rzekło i teraz głupio je zmienić i jakby nigdy nic usiąść i jeść. Tata próbuje – i prośbą i groźbą, a nawet przekupstwem. Jednak Albert jest uparty. Czy tacie w końcu uda się dopiąć swego i Albert zje? A może chłopiec postawi na swoim? Przekonajcie się. Bo warto.
To książka, która zmusza do zastanowienia. Ale też ukazuje jak często niezrozumiałe mogą być dla innych nasze zachowania. I jak ważne jest by dojść do jakiegoś kompromisu. Nawet takiego nie do końca szczerego 😉 bo czasem wystarczy, że wiemy. I nic więcej nie jest potrzebne. Ani udowadnianie swoich racji ani trwanie przy swoim 'nie’.
Bardzo polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.