Ziewanki usypianki

Mam dziś dla Was przepiękną książkę. W sam raz na wieczór. W sam raz do usypiania. Dla dzieci w każdym wieku. I dla dorosłych. Mąż dziś słuchając jak czytam uciął sobie drzemkę na podwórku 😂 Mówię o książce 'Ziewanki'. Napisała ją Edyta Łukawska-Janowska, a zilustrowała: Monika Sasor. Wydało Wydawnictwo OVO.
To poetycka droga do krainy snu. Droga prowadząca przez poszczególne etapy zasypiania. Droga, która może stać się rytuałem. Która prowadzi od delikatnego kołysania, przez przyglądanie się srebrzystej poświacie księżyca, ziewanie i opowieści o snach. Prowadzi aż do szczęśliwego finału, do zaśnięcia.
Wiersze tu zamieszczone są piękne. Widać, że autorka poświęciła.im dużo czasu i serca. Słowa są dopieszczone, ugładzone. Rymy pięknie dopasowane, a w niektórych momentach zaskakujące. Wiersze są skierowane do córki. Jednak mój starszak woli, kiedy czytam tę książkę jakbym kierowała każdy wiersz bezpośrednio do niego, dlatego córkę zamieniam na syna. I nadal rymy i tempo utworów są zachowane. Wierszy jest 10 i jedyny mój zarzut: dlaczego tak mało? 😉 Chociaż czasem lepiej pozostawić niedosyt. Poza tym tyle utworów wystarczy idealnie, by dziecko zapadło w sen. I jeszcze ilustracje. Majstersztyk. Nieoczywiste, utrzymane w bardzo ciekawej gamie kolorystycznej. Przypominają sny, które ktoś narysował z pamięci. I zrobił to bardzo, bardzo dobrze. Jeśli szukacie książki na prezent z jakiejkolwiek okazji, a w szczególności na narodziny dziecka, sięgnijcie po tę pozycję. Nie zawiedziecie się.

Polubienia

Komentarze

Instagram