W tym lesie znajdziecie odpowiedzi na nurtujące rodziców pytania

Dziś książka ważna, potrzebna, a przy tym piękna i urocza. Mój starszak jest w niej zakochany!
To 'Nie musisz być grzeczny czyli bajki przynoszące ulgę' Aleksandry Srokowskiej-Ziółkowskiej z ilustracjami Moniki Rejkowskiej. Ukazała się nakładem wydawnictwa Book Ojciec  @blogojciec 😉
Te bajki naprawdę mają moc. Potrafią przynieść ulgę, dodać otuchy i pocieszyć. A nam, rodzicom, pokazać drogę do bycia lepszą wersją samych siebie. Znajdziemy tu kilka opowiadań, których bohaterami są leśne zwierzątka. Wszystkie one są inspirowane dorobkiem pracy terapeutycznej Jaspera Juula, czyli guru jeśli chodzi o budowanie relacji z dzieckiem.
W książkowym lesie pełnym bliskości poznamy Wiewiórkę Zosię, która nie do końca rozumie o co chodzi z tym całym jedzeniem. I dlaczego babcia tak nalega by zjadała wszystko, nawet kiedy ona nie odczuwa głodu. Chwila... Może jednak odczuwa? Może nie wie czym jest sytość. I może smakuje jej coś, co babcia zachwala, a jej nie przypadło do gustu. Może Zosia nie wie co jej smakuje, może się myli? Może wiewiórka nie wie o sobie nic... To mądra opowieść poruszająca tematykę integralności osobistej, ale też ustalania granic.
Dalej poznamy Króliczka Julka i jego podejście do przytulania, Stefcię i Michasię - małe dziczki, które dotkliwie zetknęły się z etykietowaniem - grzeczna, niegrzeczna. Takie słowa bardzo mocno potrafią dotknąć i zdeterminować zachowanie.
Jest w końcu Lisek Benio, który był wiecznie chwalony przez rodziców. Za piękne obrazki. Niestety, rodzice często chwalili nawet nie patrząc na dzieło. Automatycznie i bez większego przekonania.
A na koniec Sowa Jadwinia - która robiła wszystko dla innych. Aż w końcu ona też potrzebowała pomocy. I musiała nauczyć się jak zadbać o siebie. A nie tylko o innych.
Po każdej opowieści jest parę słów do rodziców. Mądrych i naprowadzających na rozwiązania problemów z opowiadań (ale nie tylko).
Całości dopełniają ilustracje. Piękne, bardzo bajkowe i sympatyczne. Bohaterów chce się ich przytulać, a nawet z nimi zaprzyjaźnić. Bardzo spodobały się mojemu ponad dwuletniemu synkowi. Starszak też je polubił.

Polubienia

Komentarze

Instagram