W czasie deszczu dzieci (i króliczki) się nudzą

Ostatnio dużo siedzimy w domu i czytamy. Dziś u młodszego padło na Binga. Tym razem w wersji z okienkami (z których jedno musieliśmy dziś reanimować, bo młody tak się zapalił do otwierania, że otwierał nawet tam, gdzie otwierać nie było czego 🤷‍♀️). To 'Bing. Pada deszcz' od Wydawnictwa Harperkids. Tekst a polskiej wersji przygotowała Paulina Zagórska, a książka jest oparta o serię bajek tv dla dzieci.

Bing to mały, czarny króliczek, który mieszka sobie 'niedaleko stąd, tuż za zakrętem'. Mieszka z opiekunem - przypominającym ulubioną, szmacianą maskotkę - Flopem. U bardzo mu się nudzi, bo za oknem pada deszcz. Flop, który potrafi uratować każdą sytuację - wymyśla zabawę. Postanawia poukrywać w domu różne rzeczy (w sumie jest ich 7), a zadaniem króliczka będzie je odnaleźć. W szukaniu pomagają też mali czytelnicy - otwierając poszczególne okienka.

Fajnym zabiegiem jest pokazanie na samym początku czego szukamy - i ukrycie tych rzeczy pod klapkami z cyframi. Przy starszych dzieciach pomoże to w nauce liczenia do 7.

Rzeczy szukamy w różnych pomieszczeniach w domu, co też pomoże dzieciom zapoznać się z nazwami i systematyzowaniem sobie miejsc w domu. Zobaczy jak wygląda sypialnia, łazienka, kuchnia i salon. Dzięki typowym elementom, które znajdziemy praktycznie w każdym domu łatwo je poznać i porównać z prawdziwymi pomieszczeniami we własnym mieszkaniu.

Fajne jest też samo szukanie. I miny dzieci, kiedy pod klapką będzie coś, na co liczyły, że się uda znaleźć.

Jedyny minus to delikatne okienka. Dlatego młodsze dzieci powinny otwierać je pod nadzorem rodziców. Książka spodoba się już dwulatkom. Chociaż powiem Wam, że rodzice też będą mieli sporo frajdy. Polecamy!

Polubienia

Komentarze

Instagram