Ulica Pazurkowa po raz drugi

Dzień dobry. O pierwszej części ulicy Pazurkowej już Wam pisałam. To taka książka, która rozgrzewa od środka, niczym herbata z imbirem (żeby nie napisać, że z rumem 😉). Najbardziej rozgrzewa serce i sprawia, że oczy stają się mokre. Ze wzruszenia. Nie inaczej jest w przypadku drugiej części serii o ulicy, przy której bardzo chciałabym mieszkać. Nosi ona tytuł 'Ulica Pazurkowa. Nowi lokatorzy'. Autorką jest Aleksandra Struska-Musiał, a ilustracje popełniła Monika Rejkowska. Seria ukazała się nakładem Wydawnictwa Bis.
Nie tylko możemy śledzić dalsze losy bohaterów, których dobrze znamy. Tym razem możemy poznać też nowych mieszkańców - rodzinę Nowicjuszów i ich ogromnego psa - Pieroga.
Przy Pazurkowej pojawia się też nowy dom. Konkretnie domek na drzewie, w którym przesiadują teraz wszyscy młodzi mieszkańcy - Franek, Milka, Mikrus, Wojtek i Marysia. W sumie nic dziwnego, domek jest świetny, a oni mają wakacje. Czy dołączy do nich nowy chłopiec, który właśnie się wprowadził? Tego nie wiadomo, bo chłopiec wydaje się jakiś dziwny. Tuż po przyjeździe nawet nie rozgląda się po podwórku, tylko idzie razem z rodzicami prosto do domu przy Pazurkowej.
Jaką tajemnicę skrywa chłopiec? I jaką rolę w tym wszystkim odgrywa pies?
Książka nie dość, że ciepła i wciągająca, to jeszcze porusza bardzo ważną tematykę. Pokazuje jak ważna jest empatia i czułość na inność drugiego człowieka. Pokazuje, że najważniejsze jest to, czego nie widać. I uczy szacunku  do innych. Nie może jej zabraknąć w żadnej biblioteczce. To pozycja z tych, które zostają na długo w sercu i w myślach i pomagają w zmianie. Myślenia, podejścia do życia i sposobu patrzenia na to, co mamy.
Ilustracje przywodzą na myśl ciepłe lato i piegi na nosie. Od samego patrzenia człowiekowi robi się nieco cieplej. To tym bardziej cenne późną jesienią i zimą, kiedy za oknem szaro, buro i ponuro. To co? Wrzucicie ulicę Pazurkową do koszyka? 😉

Polubienia

Komentarze

IP: 82.99.3.229

Instagram