Takie książki to skarb

Dzień dobry w poniedziałek. Czy Wasz jest równie ciężki jak nasz? ;) Na szczęście są książki i własny ogród, bo bez tego to nie wiem...
I z jedną z naszych nowych książek dziś do Was przychodzę. Kiedy widziałam jej recenzje i zapewnienia, że dzieci kochają ją od pierwszego przeczytania, że wręcz nie chcą się od niej oderwać - nie wierzyłam do końca. No bo ok, często polecane książki się podobają, ale żeby aż taki zachwyt? Uwierzyłam, kiedy w nasze ręce trafił 'Gałgankowy skarb' Zbigniewa Lengrena, który ukazał się nakładem Wydawnictwa Babaryba. I kiedy zobaczyłam co potrafi zrobić z dzieckiem. Moim własnym, które ostatnio tylko 'Gili, gili...' i świnka Peppa. No i Kicia Kocia. Teraz wszystkie z wymienionych pozycji mogą się schować. Liczy się tylko Kasia i jej gałgankowy Murzynek. To książka, którą autor napisał i narysował dla swojej córki. Może w tym tkwi magia tejże publikacji? Napisana z sercem, co czuć od pierwszych stron. I to nie dlatego, że są tu jakieś wzniosłe porównania, kwiecisty język czy ilustracje, które chwytają człowieka i nie chcą puścić. Tylko dlatego, że tu naprawdę jest włożony kawał serca. A dzieci to wyczuwają. Bardzo mocno.
Bohaterką jest mała Kasia, której zaginęła ukochana przytulanka - Murzynek. Dziewczynka płacze, nie może się pogodzić ze stratą. Cała rodzina zaczyna więc szukać zabawki. Szukają wszędzie - w łóżeczku, w garnuszkach, w pieluchach i pod kanapą. Ale zabawki nigdzie nie ma. Szuka mama, tata, babcia, ciocia, a nawet stróż i pies. I nadal nic. W końcu, na pocieszenie każdy coś Kasi przynosi - czy babeczkę, czy placuszek, balonik a nawet misia i paczkę. Nic jednak nie jest w stanie dziewczynki uradować. Aż do czasu kiedy pies przynosi małą, czarną, gałgankową laleczkę...
Książkę świetnie się czyta. Jeszcze lepiej się ją... Śpiewa! (dzięki @mowosfera za inspirację 🥰). Nadaje się do usypiania, do czytania w dzień, w samochodzie, w piaskownicy, przy obiedzie, po kolacji, i w piżamie w łóżku. Jej malutkie rozmiary i twardość kartonowych stron sprawiają, że można ją ze sobą wszędzie zabrać. I bardzo mocno przytulać. Niczym gałgankowy skarb.

Polubienia

Komentarze

Instagram