Sympatyczna króliczka i jej dzień

Dobry wieczór! Dziś będzie coś na dobranoc,  ale i na dzień dobry. Coś, co pokochają maluszki. Ale i moje chłopaki, które już maluszkami nie są (a przynajmniej usilnie tak twierdzą) dobrze się bawili przy lekturze.
Te książki to 'Dzień dobry Miffy!' i 'Dobranoc Miffy!' Dicka Bruny (tłum. Magdalena van der Kroft) od Wydawnictwa Format.
To malutkie książeczki kartonowe z otwieranymi klapkami. Przy tym są interaktywne i oparte na obserwacji - pomagają maluchowi zrozumieć świat. Mają zaokrąglone rogi, są bardzo solidne. Z klapkami poradzi sobie nawet najmłodsze dziecko. Są łatwe do otwierania, a zarazem na tyle pancerne, że ciężko je oderwać.
Miffy to mały, biały króliczek. Mimo tego, że na każdej ilustracji ma taką samą minę - moi synowie bez trudu odgadują jej emocje. Co fajne - na każdej rozkładówce mamy inne, jednolite tło. Po jednej stronie jest Miffy wykonująca jakąś czynność - związaną z rozpoczynaniem bądź kończeniem dnia plus zagadka - a po drugiej, pod klapką, znajdujemy rozwiązanie.
W części 'Dzień dobry Miffy!' nasza bohaterka szuka misia, kąpię się, wybiera ubranie, zjada śniadanie i wychodzi na podwórko.
Z kolei w 'Dobranoc, Miffy!' króliczka zjada kolację, bierze ze sobą misia do spania, myje zęby, czyta książkę i kładzie się do łóżka. A wraz z nią mali czytelnicy.
Książki są naprawdę bardzo fajne, dostosowane do możliwości poznawczych maluchów. Angażują dzieci do wspólnej zabawy w zgadywanie, ale też uczą kolorów czy prezentują rytuały dnia codziennego. Można je wszędzie ze sobą zabrać, bo są malutkie i poręczne. I do przytulenia i do zakochania. Zmieszczą się też pod poduszką - przynajmniej u nas często się tam znajdują, bo chłopcy biorą je ze sobą do spania 😁
Polecamy je Wam gorąco!

Polubienia

Komentarze

Instagram