Świetna kartonówka dla najmłodszych

Dobry wieczór. Jakiś mam spadek nastroju ostatnio. Może przez jesienną aurę, może przez różne dylematy o których nie będę tu pisać. Dylematu na szczęście nie miałam przy wyborze książki na dziś. Podobnie jak moje dzieci, kiedy przyszło do popołudniowego czytania. Bez dłuższego zastanowienia chłopcy sięgnęli po... 'Liczydełko' świetnego duetu, którego jedną książkę już tu pokazywałam. Ilustracje są zasługą Ewy Podleś, a wiersze napisał Marcin Brykczyński. Wydało z kolei Wydawnictwo Literatura. Podobnie jak 'Jedzie pociąg...' jest to książeczka kartonowa, ma poręczny format i jest praktycznie niezniszczalna. Nasze egzemplarze przeszły już wiele (oszczędzę Wam drastycznych szczegółów 😂) ale nieźle się trzymają. Tym razem uczymy się liczyć do dziesięciu. Ale to nie wszystko. W książce są też zagadki i jest to swoista wyszukiwanka. Lista obiektów do znalezienia jest na końcu książki.
Wiersze są tu dłuższe niż w 'Jedzie pociąg...', dlatego książeczka spodoba się nie tylko maluchom, ale też starszym dzieciom. Liczyć uczą nas zwierzęta, np. kura i kogut, pszczółki, świnki (oczywiście trzy!), czy myszki. Ale liczymy też na paluszkach, razem z kucharkami (no kto zgadnie ile ich jest? 😉), krasnoludkami czy jaskółkami. Jest i orędownik szczęścia czyli pan kominiarz.
To książka która dzieciom przyniesie ciekawe historyjki, takie krótkie rymowane bajeczki. Dorośli zaś znajdą tu literackie odniesienia (trzy świnki, kucharek sześć czy siedmiu krasnoludków), które są bardzo umiejętnie wplecione w książkę i mogą stać się inspiracją do snucia opowieści, które rodzic zna z własnego dzieciństwa. To bardzo wartościowa książka. Przemyślana, zrobiona z pomysłem. Jest jedną z moich ulubionych kartonówek (że o chłopcach nie wspomnę! Starszak uwielbia stronę z kucharkami i trzema świnkami, a młody krasnoludki). Ilustracje są świeże, nieco komiksowo-kreskówkowe. Sprawiają, że bohaterów książki lubi się od pierwszego wejrzenia. I, że zapadają w pamięć. A jedna z kucharek przypomina mi kogoś i nie mogę dojść kogo! Ale jak sobie przypomnę, to na pewno Wam powiem. A teraz mówię jedynie: włóżcie tę kartonówkę do koszyka. Nie pożałujecie!

Polubienia

Komentarze

Instagram