Świat Augusta w którym odnajdzie się każdy z nas

Dziś mam dla Was książki o emocjach. W cudowny sposób dostosowane do możliwości poznawczych już dzieci przedszkolnych. Dużo tu ich świata, emocji, które mogą ich realnie dotknąć. I chyba w tym tkwi sekret tych książek. I tego, że realnie mogą pomóc.
Na pierwszy rzut niech będzie pierwsza część serii o pewnym chłopcu. To 'August w świecie uczuć. Przedszkole'. Autorką tekstu i ilustracji jest Maria Wietecha-Lalik. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Pozytywka. Znajdziemy tu cztery rozdziały - każdy dotykający innego problemu, każdy dotykający różnych stref emocji. Jest gniew, smutek, strach i radość. Po każdym z rozdziałów jest część praktyczna dla dzieci i rodziców - z przydatnymi radami i informacjami. Nie brakuje ćwiczeń, które u nas już kilka razy się sprawdziły - jak np. krzyczenie do szklanki w przypadku silnego napadu złości, oddychanie w odpowiedni sposób czy rozśmieszanie strachów i tworzenie drużyny do pokonywania strachów. Jest tu też poruszona bardzo ważna kwestia, której do tej pory w książkach dla dzieci raczej nie widziałam - żeby nie uszczęśliwiać nikogo na siłę. Nie rozśmieszać, gdy tego nie chce. Myślę, że to bardzo ważna kwestia i cieszę się, że autorka ją poruszyła.
Ale! Zapomniałam o najważniejszym. Nie przedstawiłam naszego bohatera! August ma 4 lata, chodzi do przedszkola, gdzie ma wielu znajomych, ale tylko kilku bliskich przyjaciół. Z każdym z nich lubi robić coś innego. Jest Filip, który fajnie potrafi budować z klocków, jest Krzyś (którego imię zamieniałam na imię mojego syna podczas czytania, ponieważ mają ze sobą bardzo dużo wspólnego, a książka trafiła do nas w idealnym momencie, kiedy mój syn, podobnie jak Krzyś miał duży problem z rozstawaniem się z mamą i byciem w przedszkolu) świetny w układaniu puzzli, Hania - która organizuje tory przeszkód i Laurka rysująca najładniejsze pieski. Każde z dzieci ma w sobie mnóstwo emocji, bardzo różnych. Tak jak my śmieją się, płaczą. Tak jak nas - dopada ich czasem strach, a innym razem wpadają w złość. Żadna z tych emocji nie jest lepsza czy gorsza od innej - i o tym trzeba pamiętać. Ważne by nauczyć się je rozpoznawać. I wiedzieć co zrobić gdy już nas dopadną. Polecam tę książkę szczególnie tym dzieciom, które za kilka miesięcy zaczynają przedszkole. Książka na pewno posłuży na lata - kto wie, może nawet przez cały okres przedszkola. Bardzo polecamy, zajrzyjcie też koniecznie na www.swiataugusta.pl

Polubienia

Komentarze

Instagram