Sto rzeczy, których ta książka uczy o życiu

Lubię książki, które można przeżywać. Przez które nie można zasnąć i o których myśli się tuż po obudzeniu. To jak z zakochaniem, a właściwie zauroczeniem - bo ono jest na samym początku. I to zauroczenie właśnie, połączone z fascynacją czuję za każdym razem, kiedy sięgam po tę książkę. Wiem, że kiedyś te uczucia pójdą w stronę zakochania, a później miłości. Wiem, że tak będzie. Bo to już się dzieje. Bo na sam widok okładki w brzuchu mam motyle.
Książka, która nie daje mi spać po nocach to 'Sto Rzeczy, których nauczysz się w życiu', której autorką jest  Heike Faller (tłum. Iwona Mączka) z ilustracjami Valerio Vidali.
Ukazała się nakładem Wydawnictwa Format i warto ich za to ozłocić. To książka na całe życie. I na każdym jego etapie znajdziecie w niej co innego. To wyrywki z rozmów z różnymi ludźmi. Rozmów o życiu, o tym co dało bohaterom? O tym, czego nauczyło. Są tu wzruszenia, są sprawy trudne, bolesne i przejmujące. Jest tęsknota, miłość i odpowiedzialność. Wszystko, czego każdy z nas pewnie chociaż raz doświadczył i to, na co jeszcze czekamy. Jest tu ukojenie i miejsce na refleksję. Jest prawda. I to chyba za nią cenię tę książkę najbardziej. Za to, że pokazuje życie. Od początku do końca. Który też być może jest jakimś początkiem. I dla nas i dla innych. A nade wszystko dla świata.
Znajdziecie tu zbiór sentencji, sensów, które opisują życie - od urodzenia do zniknięcia. Świadomie to tak nazywam, bo uważam, że dopóki ktoś o nas mówi, wspomina nas, to my nigdzie nie odchodzimy. Jesteśmy, tylko inaczej. Niczym schowani za firanką w wyjątkowo słoneczny dzień. Ta książka też jest taką firanką, za którą możemy się schować. Na chwilę. By poprzeżywać. Odetchnąć i pomyśleć. Zasmakować słów i zachwycić się obrazami. Zatracić się w tym świecie - tak bardzo czyimś i niewiarygodnie naszym. Świecie o którym musimy się czegoś dowiedzieć. Poznać sto rzeczy, których  uczy nas życie. Zróbcie sobie prezent w postaci tej książki. Proszę. Nie będziecie żałować.

Polubienia

Instagram