Stella i Pikuś odsłona druga

A teraz mam dla Was obiecaną, kolejną odsłonę przygód Stelli i jej rezolutnego pieska. Tym razem to 'Stella, Pikuś i radość' Niny Lussy z ilustracjami Beaty Zdęby. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literatura w serii Poduszkowce. Są w niej dwa opowiadania poruszające ważne tematy: choroby i niepełnosprawności oraz związanego z nimi altruizmu. Pierwsza opowieść pt. 'Wełniane czapeczki' prowadzi naszą bohaterkę do cioci, która czeka na... Małe wełniane czapeczki. Stella przez pół drogi samochodem narzeka. Nic ją nie cieszy. Nie chce odwiedzać cioci, nie chce zobaczyć jej zwierząt. Jest zła i... Ma muchy w nosie. Czy sekret małych wełnianych czapeczek zmieni jej postrzeganie świata i tego co ma? Warto sprawdzić. W drugim opowiadaniu, zatytułowanym 'Tajemniczy Ktoś' Stella poznaje pewnego chłopca, Grzesia. Pikuś jest nim oczarowany, bo chłopiec jest niezwykły. I porusza się pojazdem, który nie przypomina ani krzesła, ani roweru. A ma przecież zarówno oparcie, jak i koła. Kim jest Grześ? I dlaczego nie porusza się na nogach? To też warto sprawdzić.
Książka już małemu czytelnikowi (że o starym nie wspomnę) pokazuje jak ważne są w życiu małe rzeczy. To, że możemy wyjść na dwór i bawić się bez obaw, że nas przewieje i te zwykłe przewijanie skończy się bardzo źle. Pokazuje jak ważne jest to, że możemy biegać, skakać i iść tam, gdzie nogi nas poniosą. Pokazuje w końcu, że radość powinniśmy czerpać głównie z tego, że jesteśmy zdrowi. Bo to najważniejsza wartość w życiu. Dopiero po niej idą kolejne. Uwierzcie mi, wiem coś o tym. I dlatego życzę Wam żebyście zdrowi byli i książkę tę nabyli. To cudowna lekcja pokory i tolerancji. A także altruizmu. I pokazanie jak ogromną radość można czerpać z życia. Musicie ją mieć.

Polubienia

Komentarze

Instagram