Słuchowisko, które Was zachwyci!

- Mamo, ty wiesz, że to jest najlepsze czego ja słuchałem od 10 lat?!
I gdyby nie fakt, że ma niespełna 5... 😁 ale serio, uważam, że to najlepsza rekomendacja dla słuchowiska, które chcę dziś Wam pokazać.
Słuchowisk słuchałam jako małe dziecko. Odpaliliśmy z rodzicami radio, słuchałam razem z nimi 'W Jezioranach' i bardzo mi się podobało, mimo że niewiele rozumiałam. Słuchałam też słuchowisk z płyt winylowych. I to było dopiero coś! Dzieciństwo zaklęte w czarnej płycie.
Później wielokrotnie szukałam tego, co da mi te zapomniane już prawie wrażenia. Bezskutecznie. Słuchowiska były jakieś takie miałkie, nie podobały mi się. A jak już treść była ok, to irytowało mnie wykonanie. Audiobooki to też co innego, tam zazwyczaj nudziła mnie monotonia i często zasypiałam podczas słuchania.
Jakiś czas temu mój starszy syn zapałał miłością do słuchania. Przełomem była 'Szafa' od @mowosfera a później już słuchał wszystkiego co mu wpadło w ręce. Jednak dopiero przy tym słuchowisku nastąpił prawdziwy szał. Mówię o 'Radiu Coś Tam Coś Tam' od Odpal Wyobraźnię.
To trzy płyty, dwie z odcinkami sluchowista i jedna z piosenkami i ich wersjami instrumentalnymi. Słuchamy wszystkich po równo, chociaż nie... Chyba pierwsza najbardziej przypadła nam do gustu. Szczególnie odcinek o psie Frajdzie. Uwaga, wyciska łzy! 😁 w ogóle fajne jest to, że autorzy poruszają ważne tematy. Jest tu o odpowiedzialności, jest o samotności (dzieci w szpitalu, bardzo wzruszający wątek). Jest o tym jakie konsekwencje może nieść za sobą plotkowanie i mijanie się z prawdą, jest o oswajaniu i odpowiedzialności z niego wynikającej. W końcu znajdziemy tub też wątki przełamywania lęku i nie ulegania innym.
Bohaterami słuchowiska są Zojka (ulubienica mojego syna, moja chyba też), Gustaw i Horacy.
Odnajdują oni starą radiostację, schowaną przez dziadka. Okazuje się, że ten - na pierwszy rzut oka - relikt przeszłości naprawdę działa! I wtedy się zaczyna, dzieci odpalają wyobraźnię i uruchamiają Radio Coś Tam Coś Tam. Czeka na nich przygoda, którą sama chciałabym przeżyć (w skrytości duszy nadal gdzieś tam marzę o tym, żeby z dziennikarza prasowego stać się radiowcem 😁).
Te słuchowisko ma wszystko to, co powinno. Jest tu odpowiedni rytm, jest przygoda. Elementy humorystyczne są w równowadze z tymi wzruszającymi i pouczającymi. Nie ma dłużyzn, nie ma fałszu (na który tak wyczulone są dzieci, to naprawdę barometry jeśli o to chodzi). Czuć, że za tworzenie słuchowiska wzięli się profesjonaliści. I ta muzyka Bohatera! No magia. Prawdziwa magia!
Bardzo czekamy na kolejne odcinki - mam nadzieję, że będą.

Polubienia

Komentarze

Instagram