Seria która Was wciągnie! Całkowicie

Ależ mam dla Was dziś serię! Starszak zachwycony chyba wszystkim, ja kupiona poczuciem humoru i ilustracjami, a także formą w jakiej książki są wydane.
No dobra, ale od początku 😁 dziś chciałabym Wam pokazać dwa tomy nowej serii od Wydawnictwa Słowne (Słowne młode). To Ratownicy Świata Janek & tata: 'Na dachu świata' oraz 'Pożar w stadninie'. Autorką jest Ewa Nowak, a ilustracje przygotowała Anna Teodorczyk-Twardowska.
Od wspomnianego formatu zacznę. Książki są malutkie, zmieszczą się nie tylko don torebki, ale też do niewielkiego, dziecięcego plecaka. Mają miękką oprawę - ze skrzydełkami, które fajnie mogą posłużyć jako zakładka. Przynajmniej ja ich w ten sposób używam. Na wewnętrznych stronach okładki mamy ilustrację ukazującą Furon - z przodu i z tyłu. Jest też herb Witeziów. No dobra, wiem. Używam trudnych słów. Już tłumaczę wszystko 😁
Witezie to takie istoty, coś jak superbohaterowie, ale jeszcze fajniejsi. Przynajmniej w moim odczuciu. I Witeziami są właśnie Janek i jego tata oraz mama, która jest... ale jej nie mama 😁 bo zazwyczaj odbywa jakieś ważne, intergalaktyczne misje. Nie przeszkadza jej to w pomaganiu synowi i mężowi na odległość. Naszych bohaterów przywołuje moc serca ludzi, którzy potrzebują pomocy.
W części 'Pożar w stadninie' pomagają małej Zosi. A właściwie to jej źrebnej klaczy, Bettinie, która utknęła w samym środku pożaru w stadninie. Czy uda się ją wydostać. A przy okazji samemu pozostać całym? I w co zmienią się nasi superbohaterowie (tak, tak - Janek i tata mogą się zmieniać i to, zdaniem mojego syna jest przewspanialefantastyczne 😁).
Z kolei w części 'Na dachu świata' nasza dwójka (a tak naprawdę trójka, pamiętajcie o mamie!) wyrusza na pomoc alpiniście, który zaginął podczas burzy śnieżnej. Jakież będzie zdziwienie naszych bohaterów, kiedy do ich ekspedycji dołączy pewna istota z okolicy...
Bardzo czekamy na kolejne części. Ja jestem też fanką ilustracji - i kreska i kolory. No jestem kupiona i już! 😁

Polubienia

Komentarze

Instagram