Rozbójnik jakich mało!

Pamiętam te zimowe dni, kiedy nocowałam często u dziadków. Rodzice pracowali, ja sporo jako małe dziecko chorowałam i wtedy na całe dnie zostawałam z dziadkami. I to u nich pierwszy raz zetknęłam się z... Rumcajsem! Ach jakie to było cudne! Bajka inna niż wszystkie. Momentami trochę straszna, ale jakże zabawna i pięknie narysowana. Pamiętam nawet, że kiedyś na jakiś bal przebierańców chciałam się przebrać za Rumcajsa. Stanęło na myszce 😂🙈
Dlatego, kiedy tylko w ofercie Wydawnictwa Nowa Baśń zobaczyłam książkę o rozbójniku oczy mi się zaświeciły, a wspomnienia wróciły. 'Rumcajs' (autorzy to Václav Čtvrtek i Radek Pilar) bo o tej książce mowa, jest pięknie wydany. Ma duży format, przyjemną w dotyku okładkę, a w środku dużo tekstu i ilustracji. Jedyne do czego mogę się przyczepić to wielkość czcionki. Mogłaby być ciut większa, ale w sumie do czasu kiedy to ja czytam dzieciom, da się przeżyć :) w środku zmieściło się sporo historii. Mogłam poznać je na nowo, a nawet się wielu rzeczy dowiedzieć. Jakoś mi umknęło, że Rumcajs był szewcem. To właśnie od opowieści o jego warsztacie i przejściach ze starostą Humpalem o wyjątkowo dorodnych stopach, zaczyna się cała opowieść. Pomyśleć, że gdyby nie ów starosta, Rumcajs nigdy mógłby zbójnikiem nie zostać 😉
Są tu też opowieści o tym, jak Rumcajs poznał swoją ukochaną Hankę, a nawet - jak ją wydostał z więzienia. Jest coś o tęczy 😉 i o tym, jak Rumcajs, po trzech latach zszedł ze zbójnickiej drogi. A właściwie to buty go z niej sprowadziły. By później i tak mógł na nią wrócić.
Jest też mnóstwo magii, specyficznego, czeskiego humoru. Jest trochę rubaszności, ale z dobrym wydźwiękiem. Jest też o poszanowaniu dla natury. I dla ciężkiej pracy. A Rumcajs? Cóż, ma dobre serce. I to czuć z każdej strony. Bardzo Wam polecam tę książkę. Również dorosłym, by znów mogli poczuć się jak dzieci. I przypomnieć sobie te beztroskie wieczory z czarno-białym Rumcajsem w telewizorze 🥰

Polubienia

Komentarze

Instagram