Radość - książka o tym, co w życiu ważne

Witajcie! Dziś książka z małą ilością słów, za to z ogromną dawką ciepła. I miłości. To 'Radość' Corrinne Averiss i Isabelle Follath. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa i upolowałam ją na @booksale.pl
Już wcześniej miałam kilka podejść do tej książki. Ale jakoś zawsze lądowała gdzieś poza koszykiem. I dopiero kiedy ją przeczytałam raz, drugi i trzeci wiem, że nigdy z tego koszyka wypaść nie powinna. Bo jest wspaniała. Oto poznajemy Marysię. Dziewczynka ponad wszystko na świecie kocha swoją Babcię. Uwielbia jej motylkowe ciasta, figurki myszek nad kominkiem i kota Śnieżka. Ale najbardziej kocha babciny uśmiech. Dlatego kiedy ten pewnego dnia znika dziewczynka postanawia zrobić wszystko, żeby znów się pojawił. Tworzy Torbę Łapacza Radości i wrzuca do niej różne sprzęty, które w owym złapaniu radości mają jej pomóc. Szuka jej w parku, próbuje złapać radość którą poczuła w momencie kiedy zobaczyła pieska z długimi, falującymi uszami. Chce schwytać tę, którą poczuła widząc zaśmiewającą się na huśtawce dziewczynkę i złowić tę - która pojawiła się wraz z promieniami słońca odbitymi w tafli wody w stawie. Niestety, żadna z tych radości nie chce dać się złapać. Dziewczynka idzie więc smutna do babci i przeprasza, że nie może dać jej choć odrobiny radości. Postanawia jej jednak opowiedzieć o wszystkich tych chwilach w których poczuła radość. I wtedy Babcia się uśmiecha mówiąc, że to Marysia jest jej największą radością.
Piękna historia, prawda? Mojemu starszakowi bardzo się podoba, ponieważ obydwie babcie kocha obłędnie. I sam nie lubi kiedy czasem są smutne. Zainspirowany książką przygotował już sobie zestaw do łapania radości. Tak na wszelki wypadek ;) a teraz przepraszamy, idziemy go wypróbować 🥰 wspaniałego dnia Wam życząc ♥️ Ps. Książka jest przepięknie zilustrowana. Subtelne, bardzo dziewczęce ilustracje. Chociaż moim chłopcom też się podobają 😉

Polubienia

Komentarze

Instagram