Puzzle od których ciężko się oderwać

Dziś mam dla Was układankę, z którą mój dwuletni syn praktycznie się nie rozstaje! Uwielbia ją układać, nazywać zwierzątka, pojazdy i kolory. Mówię o kolejnej świetnej propozycji od CzuCzu, czyli o puzzlach 'Układam pojazdy' z ilustracjami Agnieszki Malarczyk.
W opakowaniu znajdziemy pięć układanek. Każda z nich jest czteroelementowa. Mamy tu kota w wozie strażackim, ptaszka w spychaczu (przynajmniej starszak twierdzi, że to spychacz, ja jako dziewczyna mało się znam 😂🙈), żabkę w koparce, królika w śmieciarce i liska w traktorze. Każda z układanek ma inne tło, jednolite z delikatnymi wzorkami - serduszkami czy kroplami.
Puzzle są zrobione z twardego kartonu, łatwo jest je spasować. Są bardzo intuicyjne i dopasowane do małych rączek. Mój syn potrafi zająć się nimi na długie kwadranse. Nie tylko układa, ale też rozwala (tę część lubi najbardziej 😂), nazywa zwierzaki, naśladuje odgłosy jakie wydają. Stara się nazwać kolory i wzorki, które widzimy w tle. Nazywa też pojazdy, które zwierzaki prowadzą. Bawimy się również w scenki, a czasem układamy różne dziwne kombinacje - i zwierząt i pojazdów. No bo kto powiedział, że w traktorze nie może siedzieć i lis i ptak? Skoro elementy pasują 😉🙈. Że starszym synem wymyślamy historie - gdzie spieszy się lisek, albo na jaką akcję spieszy się właśnie kot strażak. Królik zawsze wygląda nam na głodnego, więc wiemy, że jedzie na kolację 😁
Puzzle świetnie sprawdzą się podczas zabawy w domu, ale i w podróży. Mają wygodne, niewielkie pudełko, a same, już po ułożeniu też zmieszczą się na książce czy na pociągowym stoliku w przedziale.
Polecamy, bo ten niepozorny zestaw układanek naprawdę stał się naszym hitem!
Ps. Puzzle idealnie będą pasować do wielkiego memory z pojazdami, którego recenzję znajdziecie parę postów wstecz 🥰

Polubienia

Komentarze

Instagram