Przepiękna i bardzo potrzebna książka

Mam dziś dla Was książkę o której ciężko mi pisać. Powróciłam za jej sprawą do wydarzeń i miejsc, do których nie chce wracać. Nigdy więcej. Książkę, która powinna być w każdym domu. w każdym sercu. Książkę, której ilustracji za wiele Wam nie pokażę. I będzie to zabieg celowy. Bo ją naprawdę trzeba mieć. Trzymać w dłoniach. Wąchać. Żadne zdjęcie i opis jej nie odda...
Mówię o 'Mai z Księżyca' Katarzyny Babis wydanej przez Widnokrąg. Dowiedziałam się o niej od wspaniałych ludzi z @tak_czytam, za co bardzo, bardzo dziękuję.
Bohaterką książki jest sześcioletnia Ala. Jej o rok starsza siostra jest chora. Bardzo chora. Ona umiera. Ale Ali nikt nie chce martwić. Nikt jej nic nie mówi. Ale wie tylko tyle, że jej siostra jest już na tyle duża, bo zostać Królową Księżyca. A nie tylko Księżniczką, jak do tej pory. Dlatego musi wrócić na Księżyc. I to już niebawem. Tak Ala tłumaczy sobie rozłąkę z siostrą, a zarazem najlepszą przyjaciółką. Tak sobie tłumaczy fakt, że Maja musiała zamieszkać w białym pokoju bez żadnych zabawek. I tak sobie tłumaczy to, że Maja wkrótce odejdzie. Na zawsze. Do innego świata, do swoich poddanych. Może spotka po drodze ławicę księżycowych wielorybów? A może będzie ścigać się na pędzących  rozgwiazdach? Może zagra w tenisa z księżycowymi bobrami? A może z nudy będzie na drutach robić nowe galaktyki? Ala tego nie wie. Wie jedynie, że Maja jest Księżniczką Księżyca. I nikt tak naprawdę nie wie jak jest tam, dokąd zmierza. Możemy sobie to tylko wyobrażać. I tak właśnie robi Ala. Starając się z całych sił myśleć, że tam będzie dobrze.
To bardzo potrzebna książka. W piękny sposób opowiada o śmierci. Pokazuje dziecko, które z powodu choroby siostry jest nieco odsunięte na dalszy plan. Pokazuje jak owe dziecko sobie radzi. I jest też poniekąd wskazówką dla rodziców. By rozmawiali z dziećmi o wszystkim. Nawet o sprawach trudnych. Nawet o nieuniknionym. Żeby doceniali te dzieci. Bo one często wiedzą więcej niż nam się wydaje...
Ilustracje są bardzo poetyckie, przypominają mi sen. Snują się delikatnie, przechodzą ze strony na stronę. Płyną niczym obłoki. Albo mleczna droga prowadząca nas wprost na Księżyc.

Polubienia

Komentarze

Instagram