Pracowity tydzień na budowie

Gdybym miała wskazać ulubionego ilustratora mojego młodszego syna, to tuż obok Dobrosławy Rurańskiej byłby to zdecydowanie Leo Timmers. Jego 'Kto prowadzi? Who is Driving?' jest zdecydowanie w pierwszej piątce ulubionych książek maleńtasa. Od niedawna jest tam też 'Tydzień na budowie' autorstwa Jean Reidy z ilustracjami Timmersa właśnie. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Babaryba i spodoba się nie tylko miłośnikom pojazdów budowlanych.
Witajcie na placu budowy. Niech Was nie zdziwi fakt, że jesteśmy tu już w niedzielę. W końcu trzeba zaplanować calu tydzień prac, a ekipa aż rwie się do roboty. Jest tu słoń, goryl, myszka czy żyrafa. Wszyscy w odpowiednich kamizelkach i gustowny chce kaskach. Żeby nie było - najważniejsze jest bezpieczeństwo. Bez niego nawet nie ma co wchodzić w poniedziałek. Tym bardziej, że to dzień porządkowania w którym najwięcej roboty mają spychacz, wywrotka, koparka i walec. We wtorek czas na murowaniec, a środa... Środa to dzień transportowy, gdzie dużą rolę odgrywa wózek widłowy i tir towarowy. Ciekawi co dzieje się w kolejne dni tygodnia? I jak idzie budowa? Jeśli tak, to zerknijcie do książki. Rymowany tekst, świetne ilustracje i wyjątkowi, jedyny w swoim rodzaju bohaterowie sprawiają, że dziecko bez problemu nauczy się nie tylko dni tygodnia i pojazdów, ale też i nazw zwierząt czy zawodów jakie wykonują. Chociaż to najlepiej kiedy z dzieckiem książkę czyta tata - przynajmniej u nas. Bo jak dla mnie każdy bohater w kasku to po prostu budowlaniec 🤷‍♀️😅
Fajnie obserwuje się dzieci, które po raz pierwszy mają do czynienia z tą książką i które orientują się co budują zwierzaki. Powiem, że i ja miałam niezłą niespodziankę i niemałe zaskoczenie. I za to też lubię i cenię tę książkę. To naprawdę fajna pozycja dla maluchów. 2,5-3 latki powinny być zachwycone.

Polubienia

Komentarze

Instagram