Pierwsze słowa i pierwsze zachwyty nauką

Jedną z pierwszych serii książkowych jakie zaczęłam zbierać dla mojego starszego syna było Moje Pierwsze 100 Słów. To bardzo fajne, poręczne książeczki, które fajnie objaśniają świat już dla maluszków. Naszą ulubioną do tej pory jest ta poświęcona alfabetów i, ale i najnowsza bardzo spodobała się i starszakowi i młodszemu. To 'Moje pierwsze 100 słów. Nauka' od Wydawnictwa Smart Books.
Książka nie tylko pomaga w nauce mówienia. Jest też świetną pomocą do objaśniania świata i podstawą rozmów o tym, co nas otacza. Takim punktem wyjścia do opowieści o Kosmosie, wydarzeniach które w zdecydowany sposób wpłynęły na losy ludzkości czy wynalazcach i ich osiągnięciach.
Jak zwykle w serii mamy rozkładówki pogrupowane tematycznie. Są tu takie części jak np. Kosmos, Nasza Planeta, Odkrywcy, Technologie, Przyroda czy Ciało Człowieka. Jest też wprowadzenie do matematyki czy fizyki - stąd książka przysłuży się też starszakom, szczególnie tym żądnym wiedzy. Na każdej ze stron mamy po kilka słów - co jednym się podoba, a inni to krytykują (przy małych dzieciach szczególnie). Twierdzą, że dla maluszków jeden obrazek na stronie jest wystarczający. Nie do końca się z tym zgadzam. To działa może przy książkach kontrastowych, ale już przy takich pierwszych słownikach można od tej zasady odejść. Myślę, że kilka ilustracji na stronie przyzwyczaja też do tego, jak wyglądają książki - czasem bowiem mamy po kilka ilustracji na stronach które się widzą i to jest całkiem normalne. Takinukład obrazków w przestrzeni wymaga też większego skupienia, co jest rozwojowe. Zresztą zawsze można użyć zwykłej kartki - jeśli chcemy zwrócić uwagę na jeden konkretny obrazek. Resztę po prostu zakrywamy 😁

Polubienia

Komentarze

Instagram