Piekna filozoficzna wyprawa z dobrze znaną bohaterką

'Słowa służą tylko do chwytania pomysłów i można o nich zapomnieć, gdy idea zostanie już uchwycona'. Książki są zatem tym, co powinno nas motywować, dawać podstawę. Ale nigdy nie powinny być zamiast. I mówię to ja - w książkach zakochana i książkami otoczona - praktycznie z każdej strony.
Jednak to zdanie z początku dzisiejszej recenzji poruszyło mną. I myślę, że właśnie dlatego, że te książki są w moim życiu tak ważne - tak bardzo je poczułam i dotarło do mnie przesłanie - umiar. Również w czytaniu książek. Bo w nich można się bardzo łatwo zatracić. I za ich sprawą, za sprawą słów kogoś innego można zapomnieć, że życie jest nie w książkach, a obok nich.
Tak jak zapomniała o tym Lin, bohaterka książki z której owo zdanie z początku recenzji pochodzi. To 'Powrót na Wielką Górę. Bajka filozoficzna' Anny Machacz i Rafała Mazura z ilustracjami Kamili Golec. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Wrażlive i jest to druga część większej serii.
Lin zatopiona w książkach chciałaby posiąść całą wiedzę tego świata. Ale też przez owo zatopienie - przestaje dostrzegać to, co się wokół niej dzieje. Chcąc ratować wiedzą świat nie zauważa, że ten świat znika, marnieje, umiera. Że woda w sadzawce wysycha, potężny las zamienia się w suchy step, w którym ludzie wycinają drzewa i zamykają zwierzęta. Czy Lin po drodze na Wielką Górę zauważy jeszcze jakieś zmiany? I czy jest nadzieja, że ten dawny świat jeszcze powróci, że uda się zapobiec katastrofie? No i w końcu - co ma wspólnego filozofia z ekologią?
Książka, podobnie jak pierwsza część, jest adaptacją tekstów filozofów chińskich. Po każdym rozdziale mamy słowo od filozofa, objaśniające to, co w opowieści zawarte.
Wydawnictwo stawia też mocno na wyrównywanie szans w dostępie do kultury, dlatego ilustracje zostały wzbogacone o audiodeskrypcję. Pomoże to w odbiorze osobom niewidomym i słabowidzącym.
To co wyróżnia tę książkę to również podejście do czytelnika. Traktuje się go tutaj na poziomie, przytula do słów i przekazuje mądrość. Ale nie jak komuś głupszemu, tylko jak równemu sobie. To bardzo trudne i nie każdemu się udaje. Tu wyszło świetnie!

Polubienia

Komentarze

Instagram