Patrzymy - wyjątkowa pozycja, która pomaga

Dzień dobry!
Dziś książka niezwykła. Zawierająca karty pracy, które są proste, a równocześnie tak potrzebne, tak pomocne i tak ciekawe. Widać, że powstała z doświadczenia i potrzeby. I cieszę się, że autorka odważyła się ją przygotować i puścić w świat. Ta książka to 'Patrzymy. Wprowadzenie do teorii umysłu. Karty pracy' Iwety Kozłowskiej, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Powiem Ci.
Książka będzie przydatna szczególnie dzieciom w spektrum autyzmu, ale nie tylko. Skorzystają też dzieci z afazją, opóźnionym rozwojem mowy. Skorzystają i ci, którzy rozwijają się całkiem prawidłowo, nie mają zaburzeń i nie są w spektrum. Oni nie tylko popracują na kartach. Oni również będą mogli rozwinąć swoją wrażliwość, empatię i będą mogli stać się wsparciem dla dzieci autystycznych. Jak mój starszy syn, który dzięki książce dużo zrozumiał, dużo kwestii przedyskutował ze mną i bardzo chciał zrozumieć jak pracuje umysł jego kolegów (mamy w bliskim otoczeniu dzieci z autyzmem czy afazją) czy brata, który wprawdzie opóźnionego rozwoju mowy nie ma, ale dopiero niedawno nam się rozgadał. M.in. dzięki pracy z różnymi książkami.
Jak możemy przeczytać we wstępie księgi - jest to pomoc terapeutyczna wprowadzającą do zrozumienia zależności w przyjmowaniu perspektywy i wstęp do nauki teorii umysłu.
Mamy tu postacie, których głowy należy wycisnąć ze specjalnych kart. Nasi bohaterowie to: Marcela, Hugo, Klementyna, Jupiter, Mona i Anton. Każdy z nich jest narysowany na nieco grubszej, kartonowej stronie do wypchnięcia, o czym wspomniałam wcześniej. Każdego spotkamy tu w 10 wersjach, a na każdej z nich patrzą w inną stronę, bądź mają zamknięte oczy.
Do każdej z kart mamy tu opisany scenariusz pracy. W bardzo dokładny i zrozumiały sposób. Są one ułożone wg stopnia trudności. Mamy ich sporo, bo ponad 40. Uczą nie tylko rozumienia perspektywy, ale również opowiadania, budowania zdań i poszerzania zasobu słów. Mój syn wykorzystywał postacie również do stworzenia domowych teatrzyków i scenek rodzajowych. Duży nacisk kładł na emocje. Opowiadał też z użyciem główek postaci co się działo w przedszkolu.
To bardzo dobrze zrobiona i pomyślana publikacja. Myślę, że powinno być takich więcej, bo na pewno jest na nie zapotrzebowanie. Po więcej szczegółów zajrzyjcie na profil wydawnictwa na instagramie.

Polubienia

Komentarze

Instagram