Opowieść sercem pisana

#bookmorning
Wiecie co to jest za uczucie? Trochę kłujące, trochę obezwładniające. Takie które jest przykre, ale i miłe równocześnie. Takie, którego by nie było, gdyby nie inne uczucie. Gdyby nie miłość. No bo jak się kogoś nie kocha, nie lubi, to się raczej za nim nie tęskni.
Tutu tęskni. Tęskni za mamą, która wyjechała. Czy ta tęsknota minie?
O tym wszystkim dowiecie się z nowej części przygód mieszkańców Doliny Tumilu - 'Tutu i tajemnica kocyka' Ewy Dahlig z ilustracjami jej córki, Marty Dahlig.
Ta książka jest napisana sercem. Słowa i ilustracje mają tu duszę. To nie tylko książka. To list matki do córki. To uczucia córki zaklęte w ilustracjach. To ich miłość przeniesiona na wymyślonych bohaterów. Na bohaterów, których świat wciąga małych i dużych i pomaga im oswoić pierwsze dziecięce uczucia. Te które my, dorośli odbieramy często zupełnie inaczej.
Inaczej tęskni kilkulatek, który miał do tej pory mamę całkiem dla siebie, a inaczej dorosły z bagażem doświadczeń. Innych sposobów na oswojenie tej tęsknoty potrzebuje. Potrzebuje bliskości tych, którym ufa - taty, przyjaciół. Potrzebuje w końcu jakiejś rzeczy, symbolu, który da ukojenie, utuli, otuli i schowa przed całym światem. Żeby ta tęsknota chociaż przez chwilę była tęskniącego. By można ją było przepracować. Bo to też jest potrzebne dla jej oswojenia.
Potrzebne są też takie książki. Potrzebny jest wiersz na tęsknotę. Potrzebna jest opowieść, która objaśni. Która przytuli. Która da nadzieję. Opowieść za którą zatęsknimy. Opowieść o Tutu i jego kocyku. I mamie. Która kocha niezależnie od tego gdzie jest.

Polubienia

Komentarze

Instagram