O uczuciach śpiewająco!

Kiedy jesteśmy radośni, często jest tak że chce nam się śpiewać. Z kolei kiedy ogarnia nas smutek, wolimy posłuchać muzyki. Najlepiej dołującej. Przynajmniej ja tak mam. Moje emocje i uczucia zawsze idą w parze z muzyką. A czasem z ciszą. Bo cisza też jest rodzajem muzyki. I chociaż zupełnie nie umiem śpiewać i zdecydowanie nie powinnam tego robić, to dla tej książki zrobiłam wyjątek 😁 Bo i nie da się jej przeczytać, nie nucąc w głowie, przynajmniej refrenów, prezentowanych tu tekstów piosenek.
W końcu to 'Rozśpiewane emocje, czyli piosenki o uczuciach' Susanny Isern. Ilustracje przygotowała Mónica Carretero, a całość ukazała się nakładem Wydawnictwa Dwukropek.
To kontynuacja opowieści Inspektora Krokodyla, którego uczuciometr zrewolucjonizował życie wielu dzieci. A i kilku dorosłych też. I o ile 'Uczuciometr Inspektora Krokodyla' skierowany był do dzieci starszych, tak książka o której dziś Wam piszę - zachwyci już czterolatki (a tak naprawdę to i 2,5-latek był zadowolony).
Spotkamy tutaj nie tylko inspektora, ale też znane nam z pierwszej części Emoludki. To one prowadzą nas przez krainę emocji i muzyki. Mamy radującą się wciąż Jupi, smutnego Pana Frasunka, bardzo bliską mi zezłoszczoną Nerwę, strachliwego Cykorka czy zakochanego Amorusia. Każdy z nich przedstawia się, wyznacza czytelnikom pewne zadanie i śpiewa piosenkę, w której w rymowany sposób objaśnia czym tak naprawdę jest i co go wyróżnia.
Co do zadań - są świetne. Dziecko musi znaleźć na stronie postaci odpowiadające danej emocji i powiedzieć, co sprawiło, że tak właśnie się czują. Do głosu dochodzi też sam uczuciometr!
Książka jest przystępna. Można się przy niej wygłupiać, a historie, które za jej sprawą wymyślamy, chyba muszę zacząć spisywać 😁
Ten zabieg literacki jest w ogóle świetny, ponieważ pomaga rozwijać wyobraźnię, pobudza kreatywność i sprawia, że dziecko cieszy się, że samo ma wpływ na historię. Że jest sprawcą i twórcą. I od niego zależą losy postaci. Polecam szczególnie małym gadułom, którym buzia się nie zamyka 😁
Ilustracje też bardzo lubimy. Pokochaliśmy je już w 'Uczuciometrze...', a tutaj się w tej miłości utwierdziliśmy. Nie ma co, Amoruś dobrze zadziałał 😁

Polubienia

Komentarze

Instagram