O tym jak oswoić bestię - również tę w sobie

Po lekturze tej książki pomyślałam sobie jakby to było żyć 511 lat? A przy okazji zupełnie nic z tego życia nie mieć? Oprócz młodości oczywiście.
No bo czym jest życie bez przyjaźni, miłości i bez kogoś do pogadania? Kogoś, kto by nas lubił? Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to swoistą wydmuszka. I w takiej właśnie wydmuszce żył nasz bohater. To Ebenezer Tweezer - jedna z głównych postaci nowości od Wydawnictwa Dwukropek - 'Bethany i bestia' Jacka Meggitt-Phillipsa (w tłum. Magdaleny Korobkiewicz) z ilustracjami Isabelle Follath. Książka ma dziś premierę, a my mamy zaszczyt jej patronować!
Wspomniany już Ebenezer uwielbia swój młody wygląd. I aż dziwne jest to, że ten wygląd wciąż utrzymuje. Pomimo tego, że ma już... 511 lat! Jak to możliwe? Ano za sprawą eliksiru, który dostarcza mu co roku bestia. A on w zamian za to karmi ją i o nią dba, zaspokajając wszystkie, nawet najdziwniejsze zachcianki. Bo bestia lubi sobie przekąsić np. posąg Winstona Churchilla, psa Baskerville'ów czy zagrożone gatunki ptaków. Czasem jest wredna - np. kiedy zjada ulubionego kota swojego gospodarza. A czasem przerażająca - jak wtedy, kiedy na najbliższy posiłek wybiera... Dziecko! Prawdziwe, żywe dziecko.
Ebenezer zaczyna się wahać, ale pragnienie dalszego życia w młodości jest silniejsze. mężczyzna wybiera się do domu dziecka i wybiera najbardziej irytującą istotę, jaką tam spotyka. Tak do jego domu trafia Bethany - dziewczynka, która nie daje sobie w kaszę dmuchać. Czy skończy w paszczy bestii? A może nauczy Tweezera, że najważniejsza w życiu nie jest młodość, a to żeby mieć się przy kim starzeć? I z kim wypełniać listę 'to do'.
Czy nasi bohaterowie odnajdą się w tym dziwnym, nieco surrealistycznym świecie? I czy zrozumieją, że czasem zmiana jest potrzebna, by móc trwać dalej? Tego dowiecie się z książki. Ja jestem nią zachwycona. Tym jak głębokie niesie ze sobą treści, i tym jak mądra jest. Sprawdźcie. Nie pożałujecie!

Polubienia

Instagram