O szukaniu siebie i innych ważnych rzeczach

Recenzja miała być jutro, ale nie wytrzymałam :) Tak bardzo chce Wam pokazać 'Ignasia' Doroty Demendeckiej. To przecudnej urody opowieść dla starszych przedszkolaków i dzieci wczesnoszkolnych. Ale coś dla siebie znajdzie też i rodzic i maluch. Mój 3.5-latek zachwycał się nią na raty, po rozdziale :) Kim jest Ignaś? To malutki... zwierzaczek, stworek, przybysz z innej planety? Tego nie wie nikt. Łącznie z samym zainteresowanym, który obudził się gdzieś pod liściem, w miejscu którego nie zna. Nie wie kim ani skąd jest. Wie tylko, że się boi i jest mu smutno. Ten stan na szczęście nie trwa długo, bo bohater zaczyna spotykać na swojej drodze wielu przyszłych przyjaciół. Porównuje się do nich, szuka podobieństw, bo sprawa własnej tożsamości nie daje mu spokoju. Do czasu kiedy zyskuje przytulne mieszkanko, grono przyjaciół i nieco stabilizacji życiowej. Wtedy to sprawy fundamentalne - kim i skąd jestem - schodzą na dalszy plan. Ignaś urządza się w nowym miejscu, robi rzeczy których do tej pory nie robił. I je mnóstwo przysmaków. Towarzyszą mu wspomniani przyjaciele - rodzina bocianów, myszka z dziećmi, sympatyczna rodzinka królików i wilk wegetarianin Maciek :) książka pod płaszczykiem historyjek o zwierzątkach porusza ważne tematy - o samoakceptacji, przyjaźni, strachu, a nawet hejcie. Są tu też ukazane stereotypy i presja społeczna. Czyli de facto to, z czym nasze dzieci mierzyć się często zaczynają już w przedszkolu. Książka może stać się świetnym punktem wyjścia do rozmów. I wielką lekcją tolerancji. Są tu też ilustracje. I to jakie! Prawdziwe obrazy, zamknięte w podręcznym formacie. Każdy z nich na oddzielnej stronie, na innym, śliskim papierze. Nie są spłaszczone, widać pociągnięcia pędzla. Na niektóre gapiłam się długi czas. I jedyne co mi nie pasowało to fakt, że było ich tak mało. Ale, niedosyt jest często lepszy niż przesyt :) fajne w tej książce jest też to o czym wspomniałam, fakt, że można ją czytać nawet na wyrywki - nie po kolei (jeśli już znamy  całość). Bo każdy rozdział jest opowieścią, niczym historyjka z albumu. Albo list. Bo i list tu dużo namiesza... Sprawdźcie. Polecamy! Książkę znajdziecie na www.lifeisart.blog

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

Instagram