O snach nie tylko na jawie. cudowna, ciepła książka, która Was zachwyci

Kojarzycie ten moment, kiedy zaczyna się zapadanie w sen? Te ciężkie nogi, opadające powieki i niesamowicie czystą głowę. Gotową na przyjęcie nowych sytuacji, bohaterów, obrazów. Ja ten moment uwielbiam. To wchodzenie w równoległy świat, w którym wszystko jest podobnie, ale jednak inaczej.
Tematyka snu zawsze była mi bliska. Dlatego tak bardzo spodobała mi się książka 'Sny Małgosi', której autorem jest Rafał Czerwonka. Zilustrowała ją Beata Dyszkiewicz-Dziadak, a wydały Nasze Maluchy.
Małgosia jest dziewczynką niezwykłą, mimo, że na pozór zwyczajną. Chodzi do szkoły, w której ma przyjaciół, ale też osoby, których nie lubi. Do takich zdecydowanie należy Romek - największy łobuz z całej klasy. To on zawsze się czepia, przedrzeźnia i przezywa. To przez niego Małgosi czasem nie chce się aż iść do szkoły.
Jednak pewnego dnia dziewczynka dowiaduje się, że będzie musiała nosić okulary. Babcia daje jej swoje stare oprawki. Kiedy udaje się dorobić do nich szkła, Gosia zakłada je na nos i... Okazuje się, że może widzieć przez ściany! Ależ to cudowne! Ile wrażeń, ile radości. Okazuje się, że takie okulary to też dobra 'broń' do walki z łobuzem. W końcu Romek zobaczy jak to jest, kiedy ktoś śmieje się z niego...
I pomimo, że to był tylko sen, to jakoś Gosi jest lżej na sercu. Szczególnie, kiedy po obudzeniu dowiaduje się, że będzie musiała nosić okulary.
Sytuacji jak ze snu jest więcej. A to dziewczynka dostaje wyjątkową czapkę,  zegarek z pewną wspaniałą funkcją czy możliwość stania się na jeden dzień psem. Każda historia pokazuje, że nie wszystko co bierzemy w niej za pewnik - takowym się okazuje. Cudownie się ją czyta. Można się zapomnieć. Mi na przykład udało się podczas lektury przypalić spaghetti i zrobić jajka baaaaardzo na twardo 😁
Jeszcze ilustracje. Skoro książka o śnie, to i senna konwencja ilustracji. Przynajmniej ja je tak odbieram. Jak obrazy z krainy marzeń. Nie do końca ostre, nie do końca oczywiste. Miękkie jak poduszka, do której przykładamy głowę po ciężkim dniu.
I jeszcze jedną kwestię muszę poruszyć. Książka jest malutka. To daje jej bardzo dużo uroku i sprawia, że wydaje się jeszcze bardziej przytulna.
Bardzo Wam ją polecam. Kto wie, może też się w niej zakochacie? 😍

Polubienia

Komentarze

Instagram